MARZENIA SĄ CZYMŚ, CO TOWARZYSZY KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI 
I TO PRZEZ CALE ŻYCIE
I TE MARZENIA BYWAJĄ RÓŻNE…
CZASAMI MARZYMY O RZECZACH WIELKICH, 
INNYM RAZEM O ZUPEŁNIE ZWYKŁYCH
ALE WSZYSTKIE MARZENIA SĄ PIĘKNE, BO SĄ NASZE… 

Ania marzyła o tym, aby szum morza usłyszeć na własne uszy, a Pałac Kultury, zobaczyć na własne oczy. Spotkała kogoś, kto pomógł jej to marzenie zrealizować. Zaczęło się zupełnie banalnie, bo od zabawy w opowiadanie swoich marzeń. O swoich marzeniach siedząc w zabrzańskiej Klinice opowiadała Jola Czernicka a razem z nią bawiła się Ania. Jednak dwa z nich były szczególne, bo najbardziej upragnione. Pierwszym z nich była ogromna ilość słonej wody, zaś drugim, spora ilość cegieł. Nazywając rzeczy po imieniu chodziło o to, aby zobaczyć morze i pojechać do Stolicy. I tak też się stało. Trzy wielkie kobiety – Ania, jej mama i Jola- 20 lipca 2005 r. wyruszyły w niesamowitą podróż.