Wsparcie organizacyjne:





 

Kolejnym miejscem które odwiedziliśmy z podopiecznymi w ramach tegorocznej AKCJI LATO był Dębowiec k.Skoczowa, gdzie gościliśmy od 21 do 24 czerwca 2013  w malowniczej Willi Słonecznej. 

W czasie tych kilku dni pokazywaliśmy, że warto odkrywać pasje, dawać się im porwać oraz doświadczać nowych i ciekawych rzeczy. I tak:  łowiliśmy ryby, poznawaliśmy tajemnice przyrody z ornitologiem, doświadczaliśmy twórczych warsztatów krawieckich i stworzyliśmy piękną mozaikę która udekorowała Willę  Słoneczną. Zweryfikowaliśmy definicje drogi nieprzejezdnej podczas jazdy offroad w Zamarskach a także spędziliśmy niesamowity czas z naszymi przyjaciółmi - zespołem Me Myself and I w czasie otwartego pikniku. 



Poniżej wrażenia i relacje uczestników:

„Początkowo miałam wiele obaw. Czy mogę wyjechać z dzieckiem w trakcie leczenia, czy nie wpłynie to na jej stan zdrowia? Jednak po wycieczce z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że takie wyjazdy są potrzebne. Szczególnie dzieciakom, które przez wiele tygodni są zamknięte w szpitalnych murach. Wyjazd bardzo pozytywnie wpłynął na zdrowie fizyczne i a może przede wszystkim na psychiczne. Jednak jeszcze lepiej wyjazd wpłyną na mnie. Po raz pierwszy od postawienia diagnozy poczułam się normalnie. Jak za dawnych czasów, kiedy wyjeżdżałam z przyjaciółmi. Poza tym, wyjazd był fantastycznie zorganizowany. Ani przez moment nie było nudno. Poznałam wiele fantastycznych osób i robiłam rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałam np. łowienie ryb. Paulinie najbardziej podobało się robienie mozaiki oraz przytulanek. Agacia była zachwycona…trampoliną. Mój mąż- raczej leń- świetnie się bawił przy robieniu domków dla robaków. A ja cieszyłam się każdą chwilą spędzoną poza szpitalem wśród fantastycznych ludzi. Mam nadzieję ze jutro wyjdziemy na przepustkę, prześlę wówczas parę fotek. Mam nadzieję że jeszcze nie raz spotkamy się na wspólnym wyjeździe. Tymczasem biegnę do zabiegowego…”

Pozdrawiam
Kasia i Agatka
 
"Wdzięczni za pobyt w Dębowcu, chętnie wracamy wspomnieniami w te beztroskie dni. Wyjazd w malownicze tereny okazał się dla całej rodziny  świetnym oderwaniem się od codziennych problemów. Dzieci pytają o kolejne. Największa atrakcja-trampolina spełniła znakomitą terapię rehabilitacyjną z widocznym efektem, dolegliwości złagodniały a to najbardziej cieszy rodziców. Oktawia jest w bardzo dobrej formie, co potwierdziły badania lekarskie. Łowienie ryb i niedzielny piknik wywarły na Kamilu największe wrażenie, no i oczywiście grono nowych koleżanek i kolegów z którymi wymienił numery telefonów. Tak sympatycznych chwil było bardzo wiele i dużo można by pisać. Aromat kawy unoszący się wraz z zapachem świeżej zieleni i śpiewem ptaków, uśmiech dzieci, miłe towarzystwo - bezcenne! Nawet burza wydawała się nie taka straszna...Tylko komarów mogło być mniej...
Dziękujemy raz jeszcze! Pozdrawiamy!"

Oktawia, Kamil, Magda, Damian
 
"Bardzo mile wspominamy chwile spędzone z Wami. Dzieci naprawdę mogły się wyszaleć. Szczególnie  podobała  nam się  wyprawa dżipami  i wspinaczka po drzewach. Deserem  była chwila, gdy mogliśmy się delektować naszym wspólnym dziełem -mozaiką. Mamy nadzieje, że będziemy znowu mogli się spotkać wspólnie, bo to pozwala nam poznać wielu ciekawych ludzi."

Pozdrawia rodzina Balli

"(...) Okolica bardzo piękna i spokojna. Dookoła pola, kukurydza i mnóstwo stawów. Spokój i cisza, żadnego przemysłu, ruchu i dymiących kominów. Czysta natura, fauna i flora. Po zakwaterowaniu się w ślicznych pokoikach, pachnących drewnem, poszliśmy rozejrzeć sie po willi, a dzieciaki natychmiast wskoczyły na wielką trampolinę i pobiegły do olbrzymiego, drewnianego wieloryba. Te miejsca były zawsze miejscami spotkań naszych dzieci. Nasze pociechy spędzały cale dnie na świeżym powietrzu, bawiąc się, grając w piłkę, paletki, zabaw w chowanego albo w berka. Były cały czas w ruchu i nie brakowało im komputera, ani telewizora, sukces. Dzieci bawiły się tak dobrze, że nikt nie przypuszczałby obserwując je, ze mogą być chore. Mięliśmy bardzo dużo atrakcji, ze nie sposób  było się nudzić nawet przez moment. (...) Dziękujemy kochana "Iskierko" za te chwile, podczas ktorych towarzyszyly nam bardzo pozytywne emocje. Na pewno bardzo dobrze wpłynęło to na nasze dzieci, które zaprzyjaźniły się ze sobą i poczuły się szczęśliwe i zdrowsze."

Rodzina Garyga


My także dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w organizacji,
a w szczególności:

Danucie i Adamowi, Paulinie i Bartkowi Małachowskim za stworzenie pięknego miejsca i umożliwienie cudownego wypoczynku naszym podopiecznym

Personelowi Willi Słonecznej za obecność, współtowarzyszenie w tej przygodzie

Magdzie Spik - Pawłowskiej za otwartość, serce i zaangażowanie na każdym etapie tworzenia wyjazdu

Jurkowi Zygmuntowi za wspólne odkrywanie przyrodniczego świata i fascynujące opowieści ze swoich podróży

Zespołowi z Pierśca Pani Danuty Oczadły za umilenie wieczoru i żywe spotkanie z gwarą cieszyńską

Renacie Weber, pracowni krawieckiej Weber Style, za wspólne stworzenie pięknych przytulanek w czasie warsztatów krawieckich

Dorocie i Pawłowi Kryjakom z Gospodarstwa Rybackiego pod Borem za niezapomniane chwile z wędką w ręce

Uli  Król za mrożący krew w żyłach, kipiący adrenaliną przejazd jeepami

Rolandowi Doboszowi za ciekawe opowieści o owadach i wspólne budowanie dla nich domków

Grzegorzowi i Markowi za zabawy przy użyciu technik alpinistycznych