Sezon letni 2015 r. „Z Toyotą w Świat” rozpoczęliśmy od spełnienia marzenia Aliny Sapy, która zawsze chciała zobaczyć najstarsze i najbardziej znane zabytki Krakowa, oraz dojść na własnych nogach do Morskiego Oka.

Od 2008 roku, dzięki wsparciu Dealera Toyoty, firmy Czajka – Auto Sp. z o.o,  możemy zabierać naszych podopiecznych na ich wymarzone podróże do najbardziej malowniczych zakątków Polski.

partner projektu:  tottota

„Nasza wyprawa pozwoliła na symboliczne przeniesienie się do różnych epok i przyjrzenie się dziejom i zwyczajom. Przechadzaliśmy się po Zamku Królewskim, spacerując po komnatach naszych królów, przyglądaliśmy się nie tylko ich zwyczajom, ale także mieliśmy okazję zobaczyć skarbiec królewski oraz zbrojownie, która robiła imponujące wrażenie. Dzięki wizycie w muzeum historycznym mieliśmy możliwość poczuć jeszcze bardziej historię  spoglądając na przedmioty pochodzące nawet z przed tysiąca lat, a także konstrukcje, które kilka wieków temu służyły naszym przodkom. Całość pobytu w Krakowie dopełniły oczywiście spacery po Starym Rynku i dzielnicy Kazimierz. Nie mieliśmy okazji wysłuchać hejnału, ale będzie pretekst żeby wrócić tu jeszcze raz;)Zakopane z kolei zachwyciło nas swoją przyrodą, Zwłaszcza widok na Morskie Oko zapierał dech w piersiach i okalające go góry, co pokazało że najpiękniejsze pomniki buduje…. przyroda;) Wspaniałą panoramę mogliśmy też podziwiać wylegując się na leżakach na Gubałówce i ze szczytu skoczni narciarskiej. Nie zabrakło też czasu na wizytę w Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej, modlitwę o zdrowie i poświęcenie różańców. Przechadzanie się po Krupówkach było okazją do zakupu pamiątek i prezentów oraz zjedzenia liku smakołyków. Natomiast już w pełni mogliśmy się zrelaksować  wygrzewając się w gorących termach w Bukowinie Tatrzańskiej;) Po tych wszystkich atrakcjach dzięki którym można było zapomnieć o troskach dnia codziennego, wracaliśmy szczęśliwie ale z nutką żalu że to już koniec.

Każde z miejsc bardzo się podobało. Naprawdę miło spędziliśmy czas, odpoczęliśmy i odstresowaliśmy się… Mogłabym tak pisać o każdym miejscu, które zwiedziliśmy bez końca, ale sadzę, że naprawdę warto tam pojechać samemu i na własnej skórze poczuć powiew górskiego powietrza, czy na własne oczy zobaczyć tak wspaniałe widoki i oczywiście zdobyć na własnych nogach szczyt, bo to chyba najwspanialsze co może być. Polecam z całego serca ;)

Alina”