Wyjazdy do Toskanii są czymś wyjątkowym w iskierkowym kalendarzu Akcji LATO. Czas, który wspólnie dzielimy przez te 10 dni pozwala nam nawiązać nowe relacje, podzielić się wrażeniami i wspomnieniami, wymienić doświadczeniami… po prostu być ze sobą w cudownych okolicznościach.

Tegoroczny wyjazd odbył się w terminie 11 – 20 października, kiedy to korzystając z cudownej włoskiej pogody staraliśmy się doświadczyć jak najwięcej, a uwierzcie nam, było co zwiedzać :) Piza, Siena, Volterra, Cinque Terre, Florencja… oraz niezapomniana wizyta w parku rozrywki Cavallino Matto, a to wszystko wypełnione cudowną energią grupy, która chętnie brała udział w proponowanych aktywnościach i wycieczkach. Jednym z nieodłącznych elementów naszej toskańskiej przygody jest wizyta w Fattoria I Collazzi Societa Agricola, czyli winnicy usytuowanej nieopodal Florencji, gdzie możemy przekonać się na własne oczy i uszy jak wygląda proces produkcji wina i oliwy.

Dzięki uprzejmości Pana Marka Kobiałki, Mecenasa Fundacji ISKIERKA, przez cały pobyt we Włoszech mogliśmy wypoczywać w apartamentach Tuscany Forever, usytuowanych w Saline Di Volterra. To dla nas wyjątkowe miejsce, pełne dobrej energii i niezwykle otwarte na nasze niecodzienne i szalone czasem pomysły.

W tym miejscu najlepiej będzie przytoczyć wypowiedzi uczestników wyjazdu, którzy nieomal z reporterską dokładnością podzielili się wrażeniami z tej fantastycznej przygody.

„Bardzo serdecznie dziękujemy za wspaniały wyjazd. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za możliwość przeżycia wspaniałej przygody. To były cudowne wakacje w przepięknej Toskanii. Pozdrawiamy wszystkich, którzy dołożyli wielu starań, abyśmy mogli oderwać się od trudnej codzienności i tam po prostu być. Dziękujemy!” 

Wojtek i Teresa Kupczak


„Każdy z nas marzył bądź marzy, aby pojechać do Toskanii. Warto marzyć, bo marzenia się spełniają. Dzięki wspaniałej Iskierce nasze marzenie się spełniło i w tym roku pojechaliśmy do słonecznej Toskanii. Żaden region Włoch nie ma w sobie tyle piękna, co właśnie Toskania. Niesamowite wręcz krajobrazy, średniowieczne miasteczka, ciągnące się przez wzgórza winnice, pola uprawne lub gaje oliwne otoczone są przeważnie dumnie spoglądającymi cyprysami…

Każdy nasz toskański dzień zaczynał się od zwiedzania okolicy bogatej w zabytki, słynne miasta i miasteczka jak: Florencja, Piza, Siena, Volterra, Cinque Terre – to był punkty na mapie naszej iskierkowej toskańskiej przygody. Zachwycające miasta z wielowiekową tradycją. Tu każdy dom, uliczka i kamień mają swoją niepowtarzalną historię. W Volterze o tej historii opowiadał nam iskierkowy przyjaciel Paolo, a w Sienie Pan Marek Kobiałka. Po całym dniu pełnym wrażeń,  siedząc wieczorem na tarasie można było podziwiać oświetloną w oddali Volterę i słuchać śpiewu ptaków… Pełny szaleństwa i niesamowitych wrażeń był dzień spędzony w parku rozrywki Cavallino Matto, a potem pyszna pizza i spacer brzegiem morza…

Nasze wakacje w Toskanii z Iskierką były wyjątkowe, bo to jest tak cudowne i niepowtarzalne miejsce na ziemi, że żadne, nawet najbardziej zapierające dech w piersiach zdjęcia nie oddadzą uroku Toskanii oraz naszych wspomnień, które pozostaną w nas na zawsze. To był cudowny czas i miejsce, które trzeba zobaczyć samemu… Dziękujemy Iskierce za to, że mogliśmy przespacerować się śladami historii, nacieszyć oczy pięknem Toskanii. Tuscany Forever to jest tak magiczne miejsce, gdzie chciałoby się zostać tam na dłużej…. na zawsze!”

Adrian i Paulina Kurowscy


„Do Włoch, dokładnie Saline di Volterra dojechaliśmy w sobotę po południu, mając za sobą około 20 godzin jazdy, z przerwą na nocleg w urokliwym mieście Villach. Mimo zmęczenia widoki, które zastaliśmy na miejscu i samo miejsce naszego wypoczynku – TUSCANY FOREVER, zachwyciły nas. Już pierwszy dzień pobytu we Włoszech był pełen emocji, ponieważ cała grupa udała się do  parku rozrywki  Cavallino Matto. Wszyscy świetnie się bawili, a po zabawie czekała na nas oryginalna włoska pizza.

Jakby emocji i atrakcji było mało, po pizzy pojechaliśmy na plażę. Niektórzy śmiałkowie zdecydowali się na kąpiel w morzu, mimo że nie było zbyt ciepło. W trakcie pobytu w Toskanii mieliśmy okazję zobaczyć kilka przepięknych miast: Florencję, Sienę, Volterę, oraz Pizę. Jednego dnia wybraliśmy się do Ligurii, gdzie odwiedziliśmy dwa z pięciu pięknie położonych nad brzegiem morza, urokliwych miasteczek: Monterosso, Vernazza.  

Jednego dnia nie dopisała pogoda i dzięki temu nauczyliśmy się robić włoskie ravioli, pokazała nam to bardzo ciepła i radosna babcia Włoszka – Pani Luizella. Cały pobyt w Tuscany Forever to niezapomniana przygoda. A to wszystko dzięki wielu ludziom – organizatorom, sponsorom, kochanym Paniom z Iskierki, które miały nad nami pieczę przez dziesięć dni oraz wszystkim uczestnikom tych wakacji. Bardzo DZIĘKUJEMY!”

Agata i Iwona Dębiec


„Wyjazd do Toskanii był jedną z najlepszych podróży w moim życiu. Zwiedzaliśmy piękne miasta takie jak: Siena, Florencja, Piza, Volterra, Monterosso czy Vernazza. Najbardziej podobała mi się wycieczka do parku rozrywki, gdzie było wiele radości i zabawy. Fantastycznie było także w Sienie, gdzie zobaczyłem przepiękną katedrę Duomo. Poznałem też wiele nowych osób. Podczas całej podróży nawet na chwilę się nie nudziłem. Dziękuję całej Iskierce za taki cudowny wyjazd!!!”

Adam Latusek

„W sobotnie przedpołudnie Toskania przywitała nas jesiennym, księżycowym krajobrazem, który bardzo szybko zmienił się w piękną oazę Tuscany Forever miejsce, które można podziwiać, zachwycać się architekturą, roślinnością, jednym słowem miejsce, w którym można się zakochać i przebywać znacznie dłużej. Tuscany Forever to luksusowe apartamenty, wille i miejsca wszelakiego odpoczynku dla rodziców, dzieci i każdego kto szuka włoskiego klimatu by się zrelaksować, ale również móc zakosztować okolicznych wrażeń.     

Nasze zaczęły się już następnego dnia od wizyty w parku Cavallino Matto, gdzie każdy mógł znaleźć atrakcje godne siebie począwszy od zabójczego Yucatana po jazdę na koniku. Na koniec kąpiel w morzu, z której skorzystali co prawda nieliczni, ale za to wzbudzili powszechny aplauz. Kolejny dzień to wizyta w wyjątkowym mieście, zdaniem niektórych najbardziej urokliwym i klimatycznym w całej Toskanii, a przynajmniej wśród tych, które mieliśmy okazję zobaczyć. Volterra mieszcząca się na wzgórzu i z pomocą fantastycznego przewodnika Paolo, odkrywająca przed nami swoje tajemnice i najciekawsze miejsca. Wąskie brukowane uliczki, liczne zabytki z czasów rzymskich, przepiękne wnętrza to z pewnością miejsce, do którego będziemy wielokrotnie powracać. W kolejnym dniu zbieraliśmy siły na następne intensywne dni. Nie nudziliśmy się bynajmniej wykonując własnej roboty ozdobne filiżanki i talerzyki dla tych, którzy tak bardzo uprzyjemnili nasz pobyt.

W środę zaczął się maraton. Rano przejazd do La Spezia i przesiadka na pociąg w kierunku Cinque Terre, miejscowości położonych nad morzem Liguryjskim, z charakterystycznymi kolorowymi domami przyklejonymi do nadmorskich klifów. Naszym celem były dwa miasta Monterosso i Vernazza z cudowną linią brzegową, falami rozpryskującymi się nad naszymi głowami i przepięknymi widokami gór połączonych z morzem. Obowiązkowe lody i przepyszna pizza były niewątpliwie uwieńczeniem dnia pełnego atrakcji.

Kolejny dzień, chyba najważniejszy, to wizyta w stolicy Toskanii, Florencji poprzedzona odwiedzinami w starej toskańskiej winnicy Collazzi oraz rezydencji rodem z XV wieku naszej ery. Florencja zachwyciła swoimi mostami, murami, katedrą, dzwonnicą i placami, po których można krążyć w nieskończoność. Nie przeszkadzały nam nawet tłumy ludzi, choć trudno sobie wyobrazić co musi się dziać w tym mieście w sezonie turystycznym. Nam udało się zobaczyć wszystko co chcieliśmy, zrobić zakupy i udać się na zasłużony odpoczynek. Bo już następnego dnia kolejny przystanek w Sienie, urokliwym mieście Toskanii z charakterystycznym muszlowatym kształtem Piazza del Campo, gdzie żałowaliśmy tylko że nie byliśmy w czasie corocznych odbywających się tam wyścigów konnych. Siena to również cudowna, przepiękna katedra Duomo, gdzie zastanawialiśmy się jakim trzeba być wielkim artystą, by stworzyć takie dzieło.  Aż żal, że Sieneńczykom nie udało się zrealizować ich planów budowy katedry większej od tej we Florencji. Ale wtedy to chyba brakłoby nam dnia by zobaczyć wszystkie atrakcje tego miasta.

I nawet się nie spostrzegliśmy, jak naszedł ostatni wieczór naszego toskańskiego pobytu. Nie obyło się oczywiście bez tańców, hulanek i swawoli, gdzie tak naprawdę poznaliśmy wszystkie nasze dobre strony. Przy okazji myślimy, że taka impreza powinna również otwierać każdy następny pobyt w tym miejscu. I tym sposobem zrobiła się sobota  –  dzień naszego wyjazdu. Oczywiście grupa była zgodna, że po drodze należy jeszcze odwiedzić kolejne charakterystyczne miasto – Pizę. Przybyliśmy więc, zobaczyliśmy i zdobyliśmy. Podtrzymaliśmy wieżę, więc powinna jeszcze trochę postać.

I tak się kończy toskańska piękna i cudowna opowieść, którą będziemy jeszcze bardzo długo wspominać. Wspólnie spędzony czas z fantastycznymi ludźmi, wspaniałymi dziewczynami tworzącymi fundację, które zapewniły nam tak wiele wrażeń będzie niezapomniany. To był wielki zaszczyt móc dołączyć do tej wielkiej wspaniałej fundacyjnej rodziny. Bawiliśmy się w sposób nie do opisania i brakuje słów by oddać wszystkie nasze uczucia i emocje, za które tak bardzo i z całego serca chcemy podziękować. Dziękujemy, za poświęcony czas, za włożoną pracę i trud w przygotowanie i perfekcyjne zorganizowanie, za wszystkie doznane wrażenia i pozytywną energię, z której będziemy czerpać siły jeszcze przez długi, długi czas. DZIĘKUJEMY!!!

Adam, Mateusz i Romek Latuskowie

 

„Ze względu na leczenie trwające jeszcze do końca lipca, a potem bardzo niską odporność Wojtek w tym roku nie miał prawdziwych wakacji. Dlatego bardzo się ucieszył, że będzie mógł pojechać do Toskanii i zaznać dodatkowo trochę słońca w październiku. Kompleks budynków Tuscany Forever na jednym z toskańskich wzgórz okazał się być przepięknym miejscem ze wspaniałą zielenią, pachnącym rozmarynem i z zapierającymi dech widokami przede wszystkim na pobliską Volterę, którą wkrótce mieliśmy okazję zwiedzić. Dzieciaki od razu były zachwycone trzema basenami, w tym jednym z rwącą rzeką. Następnego dnia Wojtek pomimo niesprzyjającej pogody nie mógł sobie odmówić wskoczenia do basenu, który znajdował się niedaleko naszych apartamentów. Wygoda i piękne wnętrza apartamentów dodatkowo nas zaskoczyły.

W trakcie pobytu mieliśmy okazję zwiedzić toskańskie miasta: Volterę, Florencję, Sienę i Pizę. Każde z tych miast zaoferowało nam inne wrażenia, przepiękne widoki i dziesiątki udanych zdjęć przy słynnym włoskim świetle. Udało nam się również wybrać na dłuższą wycieczkę do Cinque Terre na wybrzeżu liguryjskim i na własne oczy zobaczyć dwa z pięciu zapierających dech w piersiach miasteczek.

Musimy jeszcze wspomnieć, że system robienia zakupów do apartamentów na własnoręcznie przygotowywane przez nas posiłki to bardzo dobry pomysł. Zarówno Wojtek, jak i inne dzieci po niedawnym leczeniu miały problemy z apetytem lub zmienionymi przez chemię upodobaniami kulinarnymi. Taki system pozwalał nam mamom dostosować posiłki do tego, na co akurat miały ochotę dzieci.

Bardzo dziękujemy paniom z Fundacji Iskierka, które się nami opiekowały, za ogromne pokłady cierpliwości, za uśmiech i optymizm. Dzięki nim ten wyjazd był tak udany, a my będziemy go zawsze ciepło wspominać.

Dziękujemy również panu Markowi Kobiałce za udostępnienie apartamentów i umożliwienie nam spędzenia całego tygodnia w cudownym miejscu. Dziękujemy również pozostałym sponsorom, w tym firmie Panattoni – dzięki nim mogliśmy zwiedzić tak wiele przepięknych miejsc we Włoszech.”

Wojtek i Agnieszka Styś


„Na ten wyjazd czekałyśmy trzy lata i hura !!! W końcu się udało! Stan zdrowia Zuzi poprawił się na tyle, że mogliśmy pojechać na wycieczkę naszych marzeń. To co zobaczyliśmy nie da się w skrócie opisać, było naprawdę bajkowo. Poranki witały nas widokiem na wzgórza, a wieczorem widokiem na oświetloną Volterę. Wszystko było idealne, a szczególnie nasze Panie opiekunki i nasza niezastąpiona Pani doktor. Troszczyły się o nas i o nasze dzieci, włożyły całe Swoje serce do tego, żeby nam było jak najlepiej. Czuliśmy się bezpiecznie i za to bardzo dziękujemy. Tuscany Forever to raj na ziemi, a Toskania jest tak piękna, że dech zapiera w piersiach. Żal było wyjeżdżać i wracać do codzienności, ale będą wspomnienia i przyjaźnie na całe życie . Dziękujemy!”

Zuzia, Martyna i Jola Błachut


„Trudno słowami opisać to co zobaczyliśmy na własne oczy! Tam trzeba być, by poczuć ten klimat, poznać cudownych ludzi. Przez te kilka dni, mogliśmy zapomnieć o troskach i oddać się magii tego miejsca. DZIĘKUJEMY!!!”

Maks, Maciek, Mateusz i Regina Chuchro


W tym miejscu w imieniu całej grupy jak i zespołu Fundacji ISKIERKA, chcielibyśmy podziękować wszystkim zaangażowanym osobom i instytucjom, dzięki którym mogliśmy zrealizować tę wspaniałą toskańską przygodę. Specjalne podziękowania kierujemy dla:

Pana Marka Kobiałki – Mecenasa Fundacji ISKIERKA, który od lat gości nas w wyjątkowych apartamentach Tuscany Forever, zapewniając nam cudowny wypoczynek

Firmy Panattoni Europe – głównego sponsora, który finansowo wsparł realizację wyjazdu do Toskanii i tym samym umożliwił realizację podróżniczych marzeń naszych podopiecznych i ich rodzin

Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach – za możliwość zorganizowania zbiórki, dzięki której mogliśmy sfinansować wyjazd podopiecznych do Toskanii

Paolo Moschi – naszego wieloletniego przyjaciela, który odkrył przed nami uroki Voltery, pokazując nam miasto oczami jego mieszkańca

Pana Roberta Mielżyńskiego – dzięki którego zaangażowaniu od lat bezpłatnie gościmy w urokliwej winnicy Fattoria I Collazzi Societa Agricola

Fattoria I Collazzi Societa Agricola – za zaproszenie, niesamowitą gościnność i uchylenie rąbka tajemnicy procesu produkcji wina i oliwy

Kaliny Fabin – Czepiel – niezastąpionej Pani Doktor, która błyskawicznie i profesjonalnie reagowała w każdej wyjątkowej sytuacji, dbając, z ogromnym uśmiechem na twarzy, o bezpieczeństwo wszystkich uczestników

Tuscany Forever i wspaniałych osób Pani Elwiry Sokołowskiej, Marii, Agnieszki i Tomka – którzy z ogromną otwartością reagowali na każdą naszą potrzebę, dbając by ten czas spędzony na terenie Tuscany Forever był dla nas niezwykle komfortowy

Luizelli – naszej niezastąpionej włoskiej przyjaciółki, która od samego początku towarzyszy nam na miejscu, a w tym roku dodatkowo przygotowała dla nas niezapomniane warsztaty z lepienia ravioli, połączone z przepyszną degustacją

wsparcie projektu