Wszystkie wpisy, których autorem jest Beata Adamczyk

Wydaje nam się, że do Ustronia jeździmy już od zawsze :) Moc atrakcji, cudowne miejsce, życzliwi i otwarci na nasze pomysły ludzie, ale przede wszystkim wyjątkowe podejście z jakim się tam spotykamy. Tak można w dość dużym skrócie opisać Hotele Diament, w tym ten zlokalizowany w Ustroniu.

Przez 4 dni (28-31 października) szaleliśmy do woli, wykorzystując każdą sekundę na przeróżne aktywności. O tym co działo się w poszczególne dni, możecie przeczytać poniżej:

Dzień 1

Tego dnia zawsze stawiamy na bliższe poznanie się, aby nasi podopieczni i ich rodziny nie czuli się obco i mogli nawiązać relacje z pozostałymi uczestnikami wyjazdu. Jest to także moment, aby podczas spotkania wręczyć różne drobne prezenty, w tym te podarowane przez partnerów. Tym razem dzieciaki cieszyły się z upominków przekazanych przez firmę kosmetyczną Sylveco.

Dzień 2

Wyspani i pełni energii zaczęliśmy ten dzień kreatywnie, podczas warsztatów z robienia mydełek, które każdy mógł dodatkowo ozdobić według własnego uznania. Po warsztatach dzieciaki szalały w sali zabaw pod opieką niezawodnych animatorów, którzy na co dzień pracują w hotelu. W tym czasie rodzice mogli zadbać i zrobić coś tylko dla siebie. Czekała na nich niespodzianka w postaci saunarium oraz specjalnie dopasowanych zabiegów na twarz oraz masaży. Miłym akcentem było także spotkanie z przedstawicielami hotelu. Dzieci otrzymały Diamenciki, czyli wyjątkowe poduszeczki będące oficjalną maskotką Hoteli Diament.

Dzień 3

Korzystając z pogody wybraliśmy się do Leśnego Parku Niespodzianek, gdzie dzieci mogły zobaczyć i dowiedzieć się czegoś więcej o zamieszkujących te tereny zwierzętach. Popołudnie upłynęło nam na przygotowaniach do sesji zdjęciowej. Towarzyszyły nam animatorki, które wykonały nietuzinkowe fryzury, aby każdy poczuł się wyjątkowo i magicznie. Jak już byliśmy wyszykowani i gotowi by stanąć przed obiektywem aparatu, nasza iskierkowa Justynka Witkoś wykonała każdej rodzinie indywidualną sesję zdjęciową, starając się uchwycić wyjątkowe momenty. Dzień zakończyliśmy z przytupem, bawiąc się podczas specjalnie na tę okazję przygotowanej dyskoteki.  Dzieciaki szalały do woli w rytm muzyki przygrywanej przez DJ BO.

Dzień 4

Ostatni dzień upłynął nam na leniuchowaniu i nic nie robieniu. Kiedy nadszedł czas powrotu, pożegnaliśmy to wyjątkowe miejsce, ciesząc się, że mogliśmy spędzić w nim te cudowne i niezapomniane chwile.

Każdego z tych dni mogliśmy korzystać z wielu atrakcji oferowanych przez sam hotel jak i tego co zapewnia nam okolica. Rodziny chętnie przesiadywały na basenie, w Sali kinowej czy korzystały z uroków Ustronia, wybierając długie spacery. Nikt się nie nudził, robiąc to na co ma ochotę i wypoczywając przez cały ten czas.

W tym miejscu chcielibyśmy podziękować wszystkim zaangażowanym osobom jak i instytucjom, dzięki którym mogliśmy zrealizować ten wyjazd na najwyższym poziomie i dopasować go do potrzeb naszych podopiecznych i ich rodzin. Podziękowania składamy dla:

VASTINT – za finansowe wsparcie wyjazdu do Ustronia i tym samym spełnienie podróżniczych marzeń naszych podopiecznych i ich rodzin.

Hoteli Diament Ustroń – za wieloletnie wsparcie i bycie naszym iskierkowym przyjacielem oraz za ugoszczenie nas i zapewnienie mnóstwa atrakcji podczas naszego pobytu.

SPA&Wellness Hotel Diament Ustroń – za wyjątkowa niespodziankę, dzięki której także rodzice naszych podopiecznych mogli poczuć się wyjątkowo.

Pani Justyny Gaweł oraz Panów Rafała Gucia oraz Piotra Pukło reprezentujących Hotele Diament Ustroń – za otwartość, wrażliwość i pomoc na każdym etapie organizacji i realizacji wyjazdu do Ustronia.

Restauracji ATMOSFERA by Chojna Group – za potraktowanie nas w wyjątkowy i smaczny sposób, a także  ogromną przychylność.

Firmy kosmetycznej Sylveco – za ufundowanie prezentów dla naszych podopiecznych i ich rodzin, co sprawiło im dużo radości.

Grupy „Szyjemy dla dzieciaków z oddziałów szpitalnych” – za podarowanie wyjątkowych prezentów w postaci ręcznie szytych czapek, które idealnie przydały się na te jesienne dni.

DJ BO – za zapewnienie nam fantastycznej zabawy podczas wieczoru pożegnalnego.

 

WSPARCIE PROJEKTU

Wyjazdy do Toskanii są czymś wyjątkowym w iskierkowym kalendarzu Akcji LATO. Czas, który wspólnie dzielimy przez te 10 dni pozwala nam nawiązać nowe relacje, podzielić się wrażeniami i wspomnieniami, wymienić doświadczeniami… po prostu być ze sobą w cudownych okolicznościach.

Tegoroczny wyjazd odbył się w terminie 11 – 20 października, kiedy to korzystając z cudownej włoskiej pogody staraliśmy się doświadczyć jak najwięcej, a uwierzcie nam, było co zwiedzać :) Piza, Siena, Volterra, Cinque Terre, Florencja… oraz niezapomniana wizyta w parku rozrywki Cavallino Matto, a to wszystko wypełnione cudowną energią grupy, która chętnie brała udział w proponowanych aktywnościach i wycieczkach. Jednym z nieodłącznych elementów naszej toskańskiej przygody jest wizyta w Fattoria I Collazzi Societa Agricola, czyli winnicy usytuowanej nieopodal Florencji, gdzie możemy przekonać się na własne oczy i uszy jak wygląda proces produkcji wina i oliwy.

Dzięki uprzejmości Pana Marka Kobiałki, Mecenasa Fundacji ISKIERKA, przez cały pobyt we Włoszech mogliśmy wypoczywać w apartamentach Tuscany Forever, usytuowanych w Saline Di Volterra. To dla nas wyjątkowe miejsce, pełne dobrej energii i niezwykle otwarte na nasze niecodzienne i szalone czasem pomysły.

W tym miejscu najlepiej będzie przytoczyć wypowiedzi uczestników wyjazdu, którzy nieomal z reporterską dokładnością podzielili się wrażeniami z tej fantastycznej przygody.

„Bardzo serdecznie dziękujemy za wspaniały wyjazd. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za możliwość przeżycia wspaniałej przygody. To były cudowne wakacje w przepięknej Toskanii. Pozdrawiamy wszystkich, którzy dołożyli wielu starań, abyśmy mogli oderwać się od trudnej codzienności i tam po prostu być. Dziękujemy!” 

Wojtek i Teresa Kupczak


„Każdy z nas marzył bądź marzy, aby pojechać do Toskanii. Warto marzyć, bo marzenia się spełniają. Dzięki wspaniałej Iskierce nasze marzenie się spełniło i w tym roku pojechaliśmy do słonecznej Toskanii. Żaden region Włoch nie ma w sobie tyle piękna, co właśnie Toskania. Niesamowite wręcz krajobrazy, średniowieczne miasteczka, ciągnące się przez wzgórza winnice, pola uprawne lub gaje oliwne otoczone są przeważnie dumnie spoglądającymi cyprysami…

Każdy nasz toskański dzień zaczynał się od zwiedzania okolicy bogatej w zabytki, słynne miasta i miasteczka jak: Florencja, Piza, Siena, Volterra, Cinque Terre – to był punkty na mapie naszej iskierkowej toskańskiej przygody. Zachwycające miasta z wielowiekową tradycją. Tu każdy dom, uliczka i kamień mają swoją niepowtarzalną historię. W Volterze o tej historii opowiadał nam iskierkowy przyjaciel Paolo, a w Sienie Pan Marek Kobiałka. Po całym dniu pełnym wrażeń,  siedząc wieczorem na tarasie można było podziwiać oświetloną w oddali Volterę i słuchać śpiewu ptaków… Pełny szaleństwa i niesamowitych wrażeń był dzień spędzony w parku rozrywki Cavallino Matto, a potem pyszna pizza i spacer brzegiem morza…

Nasze wakacje w Toskanii z Iskierką były wyjątkowe, bo to jest tak cudowne i niepowtarzalne miejsce na ziemi, że żadne, nawet najbardziej zapierające dech w piersiach zdjęcia nie oddadzą uroku Toskanii oraz naszych wspomnień, które pozostaną w nas na zawsze. To był cudowny czas i miejsce, które trzeba zobaczyć samemu… Dziękujemy Iskierce za to, że mogliśmy przespacerować się śladami historii, nacieszyć oczy pięknem Toskanii. Tuscany Forever to jest tak magiczne miejsce, gdzie chciałoby się zostać tam na dłużej…. na zawsze!”

Adrian i Paulina Kurowscy


„Do Włoch, dokładnie Saline di Volterra dojechaliśmy w sobotę po południu, mając za sobą około 20 godzin jazdy, z przerwą na nocleg w urokliwym mieście Villach. Mimo zmęczenia widoki, które zastaliśmy na miejscu i samo miejsce naszego wypoczynku – TUSCANY FOREVER, zachwyciły nas. Już pierwszy dzień pobytu we Włoszech był pełen emocji, ponieważ cała grupa udała się do  parku rozrywki  Cavallino Matto. Wszyscy świetnie się bawili, a po zabawie czekała na nas oryginalna włoska pizza.

Jakby emocji i atrakcji było mało, po pizzy pojechaliśmy na plażę. Niektórzy śmiałkowie zdecydowali się na kąpiel w morzu, mimo że nie było zbyt ciepło. W trakcie pobytu w Toskanii mieliśmy okazję zobaczyć kilka przepięknych miast: Florencję, Sienę, Volterę, oraz Pizę. Jednego dnia wybraliśmy się do Ligurii, gdzie odwiedziliśmy dwa z pięciu pięknie położonych nad brzegiem morza, urokliwych miasteczek: Monterosso, Vernazza.  

Jednego dnia nie dopisała pogoda i dzięki temu nauczyliśmy się robić włoskie ravioli, pokazała nam to bardzo ciepła i radosna babcia Włoszka – Pani Luizella. Cały pobyt w Tuscany Forever to niezapomniana przygoda. A to wszystko dzięki wielu ludziom – organizatorom, sponsorom, kochanym Paniom z Iskierki, które miały nad nami pieczę przez dziesięć dni oraz wszystkim uczestnikom tych wakacji. Bardzo DZIĘKUJEMY!”

Agata i Iwona Dębiec


„Wyjazd do Toskanii był jedną z najlepszych podróży w moim życiu. Zwiedzaliśmy piękne miasta takie jak: Siena, Florencja, Piza, Volterra, Monterosso czy Vernazza. Najbardziej podobała mi się wycieczka do parku rozrywki, gdzie było wiele radości i zabawy. Fantastycznie było także w Sienie, gdzie zobaczyłem przepiękną katedrę Duomo. Poznałem też wiele nowych osób. Podczas całej podróży nawet na chwilę się nie nudziłem. Dziękuję całej Iskierce za taki cudowny wyjazd!!!”

Adam Latusek

„W sobotnie przedpołudnie Toskania przywitała nas jesiennym, księżycowym krajobrazem, który bardzo szybko zmienił się w piękną oazę Tuscany Forever miejsce, które można podziwiać, zachwycać się architekturą, roślinnością, jednym słowem miejsce, w którym można się zakochać i przebywać znacznie dłużej. Tuscany Forever to luksusowe apartamenty, wille i miejsca wszelakiego odpoczynku dla rodziców, dzieci i każdego kto szuka włoskiego klimatu by się zrelaksować, ale również móc zakosztować okolicznych wrażeń.     

Nasze zaczęły się już następnego dnia od wizyty w parku Cavallino Matto, gdzie każdy mógł znaleźć atrakcje godne siebie począwszy od zabójczego Yucatana po jazdę na koniku. Na koniec kąpiel w morzu, z której skorzystali co prawda nieliczni, ale za to wzbudzili powszechny aplauz. Kolejny dzień to wizyta w wyjątkowym mieście, zdaniem niektórych najbardziej urokliwym i klimatycznym w całej Toskanii, a przynajmniej wśród tych, które mieliśmy okazję zobaczyć. Volterra mieszcząca się na wzgórzu i z pomocą fantastycznego przewodnika Paolo, odkrywająca przed nami swoje tajemnice i najciekawsze miejsca. Wąskie brukowane uliczki, liczne zabytki z czasów rzymskich, przepiękne wnętrza to z pewnością miejsce, do którego będziemy wielokrotnie powracać. W kolejnym dniu zbieraliśmy siły na następne intensywne dni. Nie nudziliśmy się bynajmniej wykonując własnej roboty ozdobne filiżanki i talerzyki dla tych, którzy tak bardzo uprzyjemnili nasz pobyt.

W środę zaczął się maraton. Rano przejazd do La Spezia i przesiadka na pociąg w kierunku Cinque Terre, miejscowości położonych nad morzem Liguryjskim, z charakterystycznymi kolorowymi domami przyklejonymi do nadmorskich klifów. Naszym celem były dwa miasta Monterosso i Vernazza z cudowną linią brzegową, falami rozpryskującymi się nad naszymi głowami i przepięknymi widokami gór połączonych z morzem. Obowiązkowe lody i przepyszna pizza były niewątpliwie uwieńczeniem dnia pełnego atrakcji.

Kolejny dzień, chyba najważniejszy, to wizyta w stolicy Toskanii, Florencji poprzedzona odwiedzinami w starej toskańskiej winnicy Collazzi oraz rezydencji rodem z XV wieku naszej ery. Florencja zachwyciła swoimi mostami, murami, katedrą, dzwonnicą i placami, po których można krążyć w nieskończoność. Nie przeszkadzały nam nawet tłumy ludzi, choć trudno sobie wyobrazić co musi się dziać w tym mieście w sezonie turystycznym. Nam udało się zobaczyć wszystko co chcieliśmy, zrobić zakupy i udać się na zasłużony odpoczynek. Bo już następnego dnia kolejny przystanek w Sienie, urokliwym mieście Toskanii z charakterystycznym muszlowatym kształtem Piazza del Campo, gdzie żałowaliśmy tylko że nie byliśmy w czasie corocznych odbywających się tam wyścigów konnych. Siena to również cudowna, przepiękna katedra Duomo, gdzie zastanawialiśmy się jakim trzeba być wielkim artystą, by stworzyć takie dzieło.  Aż żal, że Sieneńczykom nie udało się zrealizować ich planów budowy katedry większej od tej we Florencji. Ale wtedy to chyba brakłoby nam dnia by zobaczyć wszystkie atrakcje tego miasta.

I nawet się nie spostrzegliśmy, jak naszedł ostatni wieczór naszego toskańskiego pobytu. Nie obyło się oczywiście bez tańców, hulanek i swawoli, gdzie tak naprawdę poznaliśmy wszystkie nasze dobre strony. Przy okazji myślimy, że taka impreza powinna również otwierać każdy następny pobyt w tym miejscu. I tym sposobem zrobiła się sobota  –  dzień naszego wyjazdu. Oczywiście grupa była zgodna, że po drodze należy jeszcze odwiedzić kolejne charakterystyczne miasto – Pizę. Przybyliśmy więc, zobaczyliśmy i zdobyliśmy. Podtrzymaliśmy wieżę, więc powinna jeszcze trochę postać.

I tak się kończy toskańska piękna i cudowna opowieść, którą będziemy jeszcze bardzo długo wspominać. Wspólnie spędzony czas z fantastycznymi ludźmi, wspaniałymi dziewczynami tworzącymi fundację, które zapewniły nam tak wiele wrażeń będzie niezapomniany. To był wielki zaszczyt móc dołączyć do tej wielkiej wspaniałej fundacyjnej rodziny. Bawiliśmy się w sposób nie do opisania i brakuje słów by oddać wszystkie nasze uczucia i emocje, za które tak bardzo i z całego serca chcemy podziękować. Dziękujemy, za poświęcony czas, za włożoną pracę i trud w przygotowanie i perfekcyjne zorganizowanie, za wszystkie doznane wrażenia i pozytywną energię, z której będziemy czerpać siły jeszcze przez długi, długi czas. DZIĘKUJEMY!!!

Adam, Mateusz i Romek Latuskowie

 

„Ze względu na leczenie trwające jeszcze do końca lipca, a potem bardzo niską odporność Wojtek w tym roku nie miał prawdziwych wakacji. Dlatego bardzo się ucieszył, że będzie mógł pojechać do Toskanii i zaznać dodatkowo trochę słońca w październiku. Kompleks budynków Tuscany Forever na jednym z toskańskich wzgórz okazał się być przepięknym miejscem ze wspaniałą zielenią, pachnącym rozmarynem i z zapierającymi dech widokami przede wszystkim na pobliską Volterę, którą wkrótce mieliśmy okazję zwiedzić. Dzieciaki od razu były zachwycone trzema basenami, w tym jednym z rwącą rzeką. Następnego dnia Wojtek pomimo niesprzyjającej pogody nie mógł sobie odmówić wskoczenia do basenu, który znajdował się niedaleko naszych apartamentów. Wygoda i piękne wnętrza apartamentów dodatkowo nas zaskoczyły.

W trakcie pobytu mieliśmy okazję zwiedzić toskańskie miasta: Volterę, Florencję, Sienę i Pizę. Każde z tych miast zaoferowało nam inne wrażenia, przepiękne widoki i dziesiątki udanych zdjęć przy słynnym włoskim świetle. Udało nam się również wybrać na dłuższą wycieczkę do Cinque Terre na wybrzeżu liguryjskim i na własne oczy zobaczyć dwa z pięciu zapierających dech w piersiach miasteczek.

Musimy jeszcze wspomnieć, że system robienia zakupów do apartamentów na własnoręcznie przygotowywane przez nas posiłki to bardzo dobry pomysł. Zarówno Wojtek, jak i inne dzieci po niedawnym leczeniu miały problemy z apetytem lub zmienionymi przez chemię upodobaniami kulinarnymi. Taki system pozwalał nam mamom dostosować posiłki do tego, na co akurat miały ochotę dzieci.

Bardzo dziękujemy paniom z Fundacji Iskierka, które się nami opiekowały, za ogromne pokłady cierpliwości, za uśmiech i optymizm. Dzięki nim ten wyjazd był tak udany, a my będziemy go zawsze ciepło wspominać.

Dziękujemy również panu Markowi Kobiałce za udostępnienie apartamentów i umożliwienie nam spędzenia całego tygodnia w cudownym miejscu. Dziękujemy również pozostałym sponsorom, w tym firmie Panattoni – dzięki nim mogliśmy zwiedzić tak wiele przepięknych miejsc we Włoszech.”

Wojtek i Agnieszka Styś


„Na ten wyjazd czekałyśmy trzy lata i hura !!! W końcu się udało! Stan zdrowia Zuzi poprawił się na tyle, że mogliśmy pojechać na wycieczkę naszych marzeń. To co zobaczyliśmy nie da się w skrócie opisać, było naprawdę bajkowo. Poranki witały nas widokiem na wzgórza, a wieczorem widokiem na oświetloną Volterę. Wszystko było idealne, a szczególnie nasze Panie opiekunki i nasza niezastąpiona Pani doktor. Troszczyły się o nas i o nasze dzieci, włożyły całe Swoje serce do tego, żeby nam było jak najlepiej. Czuliśmy się bezpiecznie i za to bardzo dziękujemy. Tuscany Forever to raj na ziemi, a Toskania jest tak piękna, że dech zapiera w piersiach. Żal było wyjeżdżać i wracać do codzienności, ale będą wspomnienia i przyjaźnie na całe życie . Dziękujemy!”

Zuzia, Martyna i Jola Błachut


„Trudno słowami opisać to co zobaczyliśmy na własne oczy! Tam trzeba być, by poczuć ten klimat, poznać cudownych ludzi. Przez te kilka dni, mogliśmy zapomnieć o troskach i oddać się magii tego miejsca. DZIĘKUJEMY!!!”

Maks, Maciek, Mateusz i Regina Chuchro


W tym miejscu w imieniu całej grupy jak i zespołu Fundacji ISKIERKA, chcielibyśmy podziękować wszystkim zaangażowanym osobom i instytucjom, dzięki którym mogliśmy zrealizować tę wspaniałą toskańską przygodę. Specjalne podziękowania kierujemy dla:

Pana Marka Kobiałki – Mecenasa Fundacji ISKIERKA, który od lat gości nas w wyjątkowych apartamentach Tuscany Forever, zapewniając nam cudowny wypoczynek

Firmy Panattoni Europe – głównego sponsora, który finansowo wsparł realizację wyjazdu do Toskanii i tym samym umożliwił realizację podróżniczych marzeń naszych podopiecznych i ich rodzin

Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach – za możliwość zorganizowania zbiórki, dzięki której mogliśmy sfinansować wyjazd podopiecznych do Toskanii

Paolo Moschi – naszego wieloletniego przyjaciela, który odkrył przed nami uroki Voltery, pokazując nam miasto oczami jego mieszkańca

Pana Roberta Mielżyńskiego – dzięki którego zaangażowaniu od lat bezpłatnie gościmy w urokliwej winnicy Fattoria I Collazzi Societa Agricola

Fattoria I Collazzi Societa Agricola – za zaproszenie, niesamowitą gościnność i uchylenie rąbka tajemnicy procesu produkcji wina i oliwy

Kaliny Fabin – Czepiel – niezastąpionej Pani Doktor, która błyskawicznie i profesjonalnie reagowała w każdej wyjątkowej sytuacji, dbając, z ogromnym uśmiechem na twarzy, o bezpieczeństwo wszystkich uczestników

Tuscany Forever i wspaniałych osób Pani Elwiry Sokołowskiej, Marii, Agnieszki i Tomka – którzy z ogromną otwartością reagowali na każdą naszą potrzebę, dbając by ten czas spędzony na terenie Tuscany Forever był dla nas niezwykle komfortowy

Luizelli – naszej niezastąpionej włoskiej przyjaciółki, która od samego początku towarzyszy nam na miejscu, a w tym roku dodatkowo przygotowała dla nas niezapomniane warsztaty z lepienia ravioli, połączone z przepyszną degustacją

wsparcie projektu

Za nami kolejne marzenie, które udało się zrealizować w ramach projektu „Z Toyotą w Świat”. Tym razem nasza podopieczna Nikola, wraz z rodziną, odwiedziła Trójmiasto (12-15 września 2019 r.) by złapać ostatnie tego lata promienie słońca i pozytywnie naładować się przed zbliżającą się jesienią i zimą. Wyjazd był bardzo wzruszający, bo było to pierwsze w życiu spotkanie Nikoli z morzem.

A poniżej kilka zdań, z opowieścią o tym niezapomnianym wyjeździe, widzianym oczami naszej cudownej rodzinki :)

Pierwszego dnia, zaraz po zameldowaniu się w Hotelu Mercure Gdańsk Posejdon, biegusiem udaliśmy się na plażę, aby zobaczyć wymarzone morze. Potem był długi spacer brzegiem do Sopotu, na molo. Byłam prze-szczęśliwa. Radości nie było końca!

Drugiego dnia udaliśmy się do Gdyni, na rejs statkiem pirackim „Dragon”. Pierwszy raz w moim życiu płynęłam statkiem. Później poszliśmy na plażę i były budowle z piasku i wygłupy na plaży. Po szaleństwach pojechaliśmy na punkt widokowy pod nazwą „Kamienna Góra”, na który wjeżdżaliśmy wyciągiem. Widoki ze szczytu były cudowne. Później poszliśmy do Akwarium Gdyńskiego, gdzie było pełno zwierzątek, żyjących w morzu, o których istnieniu nie mieliśmy nigdy pojęcia.

Dzień trzeci spędziliśmy w Gdańsku. Zaczęliśmy od zwiedzenia latarni morskiej w Nowym Porcie. Później udaliśmy na na koło widokowe „Amber Sky”, które umożliwiło nam oglądanie pięknych budowli i miasta Gdańsk. Po drodze na pokład statku zatrzymaliśmy się na pięknej karuzeli z końmi oraz dorożkami. Statek o pięknym imieniu „Małgorzata” zawiózł nas na Westerplatte, gdzie kupiliśmy troszkę pamiątek i zwiedzaliśmy. Wróciliśmy statkiem do Gdańska, gdzie już pod koniec dnia udało nam się zobaczyć most zwodzony i odbyć jeszcze jedną rundę kołem widokowym, ale tym razem w nocy, przy oświetlonym mieście. Widoki były cudowne i przepiękne.

Ostatni dzień zaczęliśmy od pożegnania się z naszym pięknym Bałtykiem. Mama i tata z siostrą zbierały muszelki, a ja z Ciocią Anetką i drugą siostrą budowaliśmy z piasku budowle. W drodze do domku zatrzymaliśmy się w Gdyni, w Centrum Experyment. Ile tam było fajnych rzeczy! Uczyłam się o udzieleniu pierwszej pomocy i reanimacji. Robiliśmy różne eksperymenty i doświadczenia.

Dziękujemy ślicznie Toyota- Czajka za udostępnienie samochodu, który pozwolił nam poruszać się po Trójmieście oraz dojechać do Trójmiasta i wrócić bezpiecznie do domku.

Dziękujemy Fundacji ISKIERKA, która sponsorowała i zaaranżowała cały nasz wyjazd wraz z cudownymi atrakcjami. Jesteście cudowni! Dziękujemy naszej kochanej i niezastąpionej „cioci Anetce „, która była z nami .

My cieszymy się, że Nikola wraz z rodziną wróciła pełna dobrej energii i wielu ciekawych wrażeń! Dziękujemy naszemu wieloletniemu partnerowi projektu Toyota – Czajka, który od samego początku wspiera nas w realizacji podróżniczych marzeń naszych podopiecznych.

Hotelowi Mercure Gdańsk Posejdon dziękujemy za przyjęcie, pomoc w organizacji wyjazdu i ugoszczenie nas na specjalnych warunkach. Dziękujemy Wam za cudowny czas!

 

Wsparcie projektu

W tym roku, po raz pierwszy w ramach projektu AKCJA LATO, pojechaliśmy do miejscowości Ropki, zlokalizowanej w Beskidzie Niskim. Na kilka dni naszego pobytu (26-30 sierpnia 2019 roku) zatrzymaliśmy się w Swystowym Sadzie, miejscu magicznym i pełnym uroku. A wszystko po to, by odpocząć od zgiełku miasta, pogoni za każdą wolną chwilą i wszechobecną technologią. By pobyć razem, poznać się i spędzić ze sobą cudowne chwile ot tak, po prostu.

Udało się! Już w poniedziałek wysiedliśmy z autobusów w miejscu absolutnie wyjątkowym, gdzie czekali na nas pełni energii i niezwykle otwarci na nasze szaleństwa właściciele, Pani Grażyna i Pan Michał. W tym miejscu jeszcze raz dziękujemy za ugoszczenie nas na specjalnych warunkach. Otoczeni naturą, poza zasięgiem, w łemkowskiej chacie zaczęliśmy przygotowania do projektu ISKIERKOWA AKADEMIA PANA BRZECHWY. Dzieci wraz z rodzicami przygotowywali się przez trzy dni tworząc kostiumy, scenografię, a nawet inscenizacje do wybranych utworów Jana Brzechwy. Każda chwila była ważna, bo w czwartek wystawione zostało przedstawienie, na które zaprosiliśmy tamtejszych mieszkańców oraz letników. Oprawę muzyczną na żywo zapewniła nam grupa DLR (Dajemy Ludziom Radość). To co powstało przerosło absolutnie nasze oczekiwania. Wieczór pełen wzruszeń i emocji… Przedstawienie zostało nagrodzone gromkimi oklaskami i łzami poruszenia. Nie mogło wyjść piękniej!

Po zakończonym przedstawieniu zarówno na gości jak i na uczestników czekała niespodzianka w postaci dmuchanych balonów, waty cukrowej oraz popcornu, czyli tego co dzieci uwielbiają najbardziej. Nie można było sobie wyobrazić większej radości. Serdecznie dziękujemy Pani Joanno, Szklanym Tarasom za ten piękny gest.

To czego doświadczyliśmy, pozostanie na długo w naszych sercach. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim zaangażowanym w ten wyjazd, a przede wszystkim naszym podopiecznym i ich rodzinom za niezwykłą otwartość, uśmiech i szaleństwo.

A oto relacje samych uczestników:

„Pobyt w Swystowym Sadzie był dla nas bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Iskierkowa akademia Pana Brzechwy pozwoliła nam zintegrować się z innymi rodzinami, w czasie przygotowywania przedstawień. Największym zaskoczeniem była kuchnia wegetariańska, która okazała się bardzo smaczna. Pobyt  w Ropkach pozwolił odpocząć od zgiełku miasta. Idealne wakacje na wsi :)”
rodzina Bińczyk
„Ropki – grupa ludzi tak sobie obcych  i tak różnych od siebie, a mimo to tak wiele ich łączy! I w tym wszystkim jedna mała „Iskierka” , która sprawia że jednoczą się i wspólnie tworzą coś z niczego, coś  co w finale sprawia, że myślą: kurcze, życie jednak jest piękne”.
rodzina Pietrasz

Wyjazd ten został zrealizowany dzięki finansowemu wsparciu Panattoni Europe oraz prywatnej inicjatywie osoby, która wspiera Fundację w jej działaniach i postanowiła zorganizować zbiórkę z okazji swoich urodzin. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy! Nasi podopieczni otrzymali także wyjątkowe upominki, w postaci pięknie wydanych i niezwykle ciekawych książek z serii ”To, o czym dorośli Ci nie mówią”, autorstwa Bogusia Janiszewskiego, wydanych przez Publicat.

GŁÓWNY SPONSOR WYJAZDU

WSPARCIE PROJEKTU

Cóż to był za wyjazd! 4 dni (5-8 sierpnia 2019 r.) spędzone w malowniczym Krakowie. Wypełnione uśmiechami, zwiedzaniem, pysznym jedzeniem i przede wszystkim cudowną atmosferą, która sprawiła, że cała rodzina wróciła pełna wrażeń i pozytywnych emocji. A wszystko zaczęło się od projektu, jaki złożyła Monika z marzeniem wyjazdu do Krakowa w ramach akcji „Z Toyotą w Świat”. Sprawdźcie co ciekawego wydarzyło się w tym historycznym mieście.

Dzień pierwszy (5. sierpnia)

Po przyjeździe do Krakowa, zakwaterowaniu i pierwszym wspólnym obiedzie, Monika wraz z rodziną i Justynką, z zespołu Fundacji ISKIERKA, udali się zobaczyć słynnego Smoka Wawelskiego. Nie mogło zabraknąć także spaceru wzdłuż Wisły, a wieczorem czas upływał przy grach planszowych.

Dzień drugi (6. sierpnia)

Wszyscy wypoczęci i pełni energii udali się do zoo, gdzie Monice najbardziej spodobały się żyrafy. Na Kazimierzu czekał pyszny obiad, a później cała rodzina wraz z Justynką udała się na zwiedzanie tej zabytkowej dzielnicy. Popołudnie upłynęło wśród magicznych atrakcji Ogrodu Doświadczeń, gdzie cudowna Pani przewodnik zaopiekowała się całą grupą, prezentując najlepsze atrakcje.

Dzień trzeci (7. sierpnia)

To był dopiero dzień pełen wrażeń! Monika wymarzyła sobie, aby w trakcie wyjazdu udać się do Aquaparku. Kraków i mieszczący się tam park wodny był na to świetną odpowiedzią. Przed południem wszyscy zameldowali się na miejscu, gdzie przez kilka godzin szaleli do woli, a najbardziej oczywiście Monika – pełna radości i ekscytacji. Później tylko szybki obiad, bo po południu czekała kolejna atrakcja jaką była wizyta w Żywym Muzeum Obwarzanka. Monika razem ze starszą siostrą Asią i mamą upiekły swoje własne obwarzanki i dowiedziały się przy okazji wielu ciekawostek jak np. fakt, iż w ciągu każdej nocy w 8 piekarniach w Krakowie i okolicach wypieka się aż 150 tysięcy obwarzanków. Wieczorem Monika z rodzeństwem była w kinie na „Królu Lwie” – co było bardzo wzruszającym zwieńczeniem tego dnia.

Dzień czwarty (8. sierpnia)

Ostatni dzień upłynął na zakupach, gdzie Monika zaopatrzyła się w pamiątki dla każdego członka rodziny. Chyba nie zapomniała o nikim :) Potem cała grupa pojechała do Łagiewnik, gdzie przewodnikiem była Siostra Ignacja i opowiedziała o życiu św. siostry Faustyny. Po tej ostatniej atrakcji przyszedł czas na powrót. Wszyscy wrócili zmęczeni, ale przede wszystkim szczęśliwi i pełni dobrej energii.

To był dobry czas, pełen wzruszeń, radości i miłości, która jest bardzo obecna w rodzinie Moniki. Dla nas, dla Justynki to także czas ładowania baterii, nawiązywania bliższych relacji i doświadczania tego co najważniejsze, uroków rzeczy prostych, otwartości i niezwykłego ciepła płynącego z tej cudownej rodziny.

A tak wyjazd prezentował się oczami Moniki:

„Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim za ten wyjazd! Zwiedziliśmy dużo ciekawych miejsc. Widzieliśmy Wawel, Smoka Wawelskiego, byliśmy w super Aquaparku, a także zoo, gdzie zobaczyliśmy dużo fajnych zwierząt. Byliśmy także na krakowskim rynku, gdzie zwiedziliśmy Sukiennice oraz kupiliśmy dużo fajnych pamiątek. Dziękujemy jeszcze raz wszystkim, którzy przyczynili się do tego wyjazdu i że mogłam tam pojechać z całą rodziną.”

Serdecznie podziękowania kierujemy do:

  • Toyota Auto – Czajka: partnera projektu, który od samego początku wspiera nas w realizacji podróżniczych marzeń naszych podopiecznych
  • Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie: za możliwość nieodpłatnego zwiedzania Ogrodu Doświadczeń im. Stanisława Lema
  • Parku Wodnego w Krakowie: za wodne szaleństwa
  • Żywego Muzeum Obwarzanka w Krakowie: za cudowną frajdę w tworzeniu własnych obwarzanków
  • Ogrodu Zoologicznego w Krakowie: za możliwość podziwiania wspaniałych zwierząt
  • Siostry Ignacji ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia: za oprowadzenie po Sanktuarium Bożego Miłosierdzia Kraków – Łagiewniki

 

Wsparli nas:

Cóż to było za spotkanie! Spotkanie pełne inspiracji, otwartości, a przede wszystkim ukierunkowane by rozwijać w sobie empatię i w tej empatii się komunikować.

W dniach 6-7 czerwca 2019 roku w Forcie Sokolnickiego w Warszawie odbył się Festiwal Empatia w Działaniu. Była to druga edycja tego festiwalu, który jest częścią inicjatywy „Współpraca oparta na empatii”.

Formuła opierała się na maksymalnej interakcji uczestników, by nie tylko dzielić się własnymi doświadczeniami i wizją współpracy opartej na empatii, ale także kreować nowe rozwiązania, zmieniające rzeczywistość. Pierwszego dnia uczestniczyliśmy w kręgach tematycznych, by wziąć pod lupę takie obszary jak sytuacja podopiecznych Fundacji ISKIERKA, pozycja osób niepełnosprawnych na rynku pracy czy problemy z jakimi boryka się obecnie młodzież. Zwieńczeniem dnia była dyskusja oparta na koncepcji open space, gdzie dzieliliśmy się swoimi spostrzeżeniami z tego dnia.  Kolejny dzień dał nam szansę na zaprezentowanie działalności Fundacji jak i stworzenia przestrzeni do dialogu, by wspólnie porozmawiać o tym co robimy i jak działamy. Pojawiły się nowe pomysły i ciekawe wnioski. Festiwal zakończył się formułą tzw. ”gniazd”, gdzie zebrali się uczestnicy jak i eksperci by przy wsparciu moderatorów, jeszcze raz podjąć dyskusję z empatią w roli głównej.

Fundacja ISKIERKA, po raz drugi wzięła udział w tym wydarzeniu. Co więcej, Prezes Fundacji Jolanta Czernicka – Siwecka oraz Jolanta Kawa i Beata Adamczyk pojawiły się na Festiwalu w roli ekspertów, by podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z pozostałymi uczestnikami. Wśród zaproszonych ekspertów znaleźli się m.in.: prof. Andrzej Jacek Blikle, Bożena Andrychowicz, Dorota Szczepan – Jakubowska, Tomasz Malicki, Sonia Ruszkowska czy Joanna Brodzik.

Pomysłodawcą i koordynatorem festiwalu jest Jacek Jakubowski, trener, coach, mentor, prezes Fundacji TROP, ale przede wszystkim wieloletni przyjaciel Fundacji ISKIERKA oraz członek rady nadzorczej Fundacji.

Serdecznie dziękujemy za zaproszenie i czekamy na kolejną edycję!

Więcej o samym Fesitiwalu TUTAJ.

Wielki Piknik Integracyjny Fundacji ISKIERKA za nami! 5-go czerwca 2019 roku ISKIERKA sprowadziła kosmos do chorzowskiego Skansenu. Były skakańce, dmuchańce i alpaki. Podopiecznych odwiedziły postacie z Gwiezdnych Wojen, a Planetarium Śląskie nauczyło nas jak przygotować rakietę z papieru.

Tego dnia ponad 400 osób: obecnych i byłych podopiecznych wraz z rodzinami, wolontariuszy, lekarzy, pielęgniarek i przyjaciół fundacji, bawiło się na terenie Muzeum „Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie”. Dla nas to okazja, aby stworzyć przestrzeń do wspólnej zabawy, doświadczania i po prostu bycia, gdzie nasi podopieczni mogą choć na chwilę zapomnieć o trudach choroby.

Każdy Piknik to inny temat. W tym roku postawiliśmy na kosmos, a kosmicznych atrakcji było co nie miara! Na wszystkich zgromadzonych czekały między innymi:

Nad wszystkim czuwał Pan Mariusz Muszak, ratownik SOR oddelegowany na ten dzień z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Co roku szpital dba o bezpieczeństwo naszych podopiecznych, za co ogromnie dziękujemy!

W trakcie Pikniku nasi podopieczni mogli wygrać bilety wstępu do takich miejsc jak:

Bardzo dziękujemy za przekazane bilety, które sprawiły mnóstwo radości naszym podopiecznym oraz były cudownym zaskoczeniem.