Wszystkie wpisy, których autorem jest Joanna Czyżycka

TROPEM JAKOŚCI
– wyzwania lidera w biznesie i organizacjach pozarządowych

Spotkanie, które miało miejsce 23 września 2014 roku w Hotelu Diament w Zabrzu, skoncentrowane było wokół przywództwa i nowoczesnego zarządzania. Propozycje była skierowana do liderów, którzy szukają praktycznie użytecznej wiedzy i sprawdzonych rozwiązań w dziedzinie jakości, przywództwa i zmiany w organizacji.
Do tych, którzy poszukują drogi do realnego partnerstwa i poczucia współodpowiedzialności pracowników za rozwój organizacji. Podczas konferencji, oprócz wykładów, stworzyliśmy przestrzeń do dialogu, wymiany poglądów, inspiracji i doświadczeń, także między biznesem a sektorem pozarządowym.
Polecamy relacje:  dziennikzachodni      logo
PROWADZĄCY:
 AndrzejBlikle.jpg
PROF. ANDRZEJ BLIKLE
– profesor nauk matematycznych, pracownik naukowy, informatyk, specjalista w zakresie matematycznych podstaw informatyki, a także mistrz cukierniczy. W latach 1990-2010 zarządzał swoją rodzinną firmą cukierniczą A.Blikle. Członek blisko 30 organizacji, a w tym Europejskiej Akademii Nauk, Rady Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga, prezes zarządu stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych, przewodniczący Rady Fundacji Centrum im. Adama Smitha. Opracował Doktrynę Jakości będącą autorską koncepcją zarządzania opartą  na TQM (Total Quality Management). (http://www.moznainaczej.com.pl/ja)
 JacJakubowski.jpg
JACEK JAKUBOWSKI
– od ponad 30 lat trener, superwizor treningu psychologicznego rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Innowatorów Społecznych ASHOKA. Jest autorem koncepcji pierwszej w Polsce Szkoły Trenerów, która wyewoluowała w największą Szkołę Trenerów Biznesu prowadzoną w ramach Grupy TROP. Pracuje jako superwizor i mentor Szkoły Trenerów Biznesu, Szkoły Coachów i U!Lider. Zajmuje się m.in. budowaniem i realizacją Strategii Rozwoju Społecznego w firmach biznesowych, szkoleniami z zakresu zarządzania zmianą, aktywizacji, budowania współpracy w strukturach sieciowych, rozwijania umiejętności psychospołecznych, wprowadzania innowacyjnych rozwiązań.
(http://www.grupatrop.pl/index.php/jacek-jakubowski)

  • Wykład Andrzeja Blikle

Dylemat lidera ― przemoc czy partnerstwo?
•    Korzyści i wartości.
•    Rezygnacja z kija, marchewki oraz budżetów i co w zamian.
•    Motywowanie godnościowe.

Wielu współczesnych liderów to liderzy przemocy. Wybierają tę formę „zarządzania zasobami ludzkimi”, bo w bardzo krótkiej perspektywie przemoc jest skuteczna, daje nam poczucie bezpieczeństwa, pozwala kształtować świat tak, jak byśmy chcieli, aby wyglądał. Daje nam też poczucie niezależności, siły i wolności. Liderzy przemocy mają poczucie, że wiele mogą. Dopiero po czasie przychodzi gorzkie rozczarowanie.
Skuteczność jest pozorna, bo ludzie zaganiani do pracy przestają pracować natychmiast po tym, jak przestajemy ich zaganiać. Bezpieczeństwo jest pozorne, bo stale grozi nam bunt na pokładzie. Nie możemy nikomu wierzyć. Pozorna jest też niezależność i wolność, bo przypominamy policjanta trzymającego na muszce groźnego bandytę. Ani na chwilę nie możemy opuścić broni. Bandytę możemy zabić, ale nigdy zmusić, by dobrowolnie poszedł za nami. Bo nigdy i nikogo nie można zmusić, by coś robił dobrowolnie.
Są też liderzy, którzy wybrali partnerstwo. Ci przede wszystkim wiele muszą. Muszą umieć przekonać innych do swojej wizji świata. Muszą umieć powiedzieć „nie wiem”, „boję się”, „pomóż mi”. Muszą budować swoją pozycję w zespole opartą na zaufaniu, empatii, partycypacji, jawności i uczciwości do bólu. Ci liderzy stale coś muszą. Z wyjątkiem jednego: nie muszą nikogo pilnować by pracował.
Liderzy partnerstwa wiele też mogą. Mogą wyjechać na urlop bez obawy, że firma się zawali. Mogą powierzyć innym podejmowanie wielu trudnych decyzji. Mogą mieć pewność, że o problemach w zespole dowiedzą się pierwsi, a nie ostatni. Mogą też być pewni, że jeden za wszystkich, a wszyscy za jednego.

  • Wykład Jacka Jakubowskiego

Andrzej Blikle pisze, że liderzy partnerstwa „wiele muszą”. Rzeczywiście doświadczenia coachingu, czy projektów budowania kultury organizacji pokazują, że wejście w nowy paradygmat zarządzania nie jest łatwe. Trzeba przejść trudną, czasami bolesną, ale też fascynującą drogę pracy nad zmianą nawyków emocjonalnych i stereotypów poznawczych, nauczyć nowych sposobów komunikacji. Trudne jest też rozwinięcie kompetencji pozwalających na znalezienie równowagi między sztuką partnerskiej, opartej na empatii współpracy a koniecznością mobilizowania, podejmowania trudnych decyzji, działania w budzącej niepewność zmiennej rzeczywistości. Najbardziej fascynujące jest to, że po pewnym etapie pracy liderzy potrafiący budować partnerskie relacje widzą realne korzyści i przeżywają wiele osobistej satysfakcji (a nawet radości).

W Metodzie TROP nazywamy ich U!LIDERAMI. U!Lider to You-lider. Nastawiony jest na innych, lecz pracuje w zgodzie ze sobą. Deleguje, dzieli odpowiedzialność, umożliwia partycypację, wspiera partnerstwo, współpracę zespołową. Ufa i budzi zaufanie. Moderuje dialog nawet tam, gdzie jest o to trudno.

Tego nie można nauczyć się z książki, czy z wykładów. Wiedza, zrozumienie tego sposobu myślenia i zarządzania jest ważnym elementem procesu zmiany. Jednak rozwijanie niezbędnych kompetencji jest możliwe poprzez uczenie się w oparciu o doświadczenie. W wymiarze jednostkowym chodzi o uczenie się kontaktu z własnymi emocjami, rozwijanie konstruktywnych nawyków komunikacyjnych, budowanie wysokiego poczucia własnej wartości i realistycznej samooceny swoich mocnych i słabych stron. W organizacji (korporacji, firmie rodzinnej, stowarzyszeniu, urzędzie, uczelni czy szkole itp.) chodzi o konsekwentne rozwijanie  kultury organizacyjnej opartej na rzeczywiście realizowanych wartościach. Kreowanie przywództwa opartego na godności osoby, jakości działania i długofalowej efektywności.

Andrzej Jacek Blikle, praktyk TQM w jego autorskiej wersji Doktryna Jakości oraz Dorota Szczepan-Jakubowska i Jac Jakubowski, autorzy Metody TROP wypracowali ofertę łączącą obie te metodologie.  Kierujemy ja zarówno do konkretnych, zainteresowanych  liderów wszystkich szczebli i branż, jak też do organizacji pragnących podnieść jakość swoich działań.

„TROPEM JAKOŚCI”>>>czytaj więcej

Koncert Dziecięcej Orkiestry Onkologicznej dopiero 29 listopada 2014 r.w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, ale już postanowiliśmy wprowadzić naszych małych pacjentów w orkiestrowy klimat. 



Z racji tego, że zawsze do tematu podchodzimy w sposób nie banalny i tym razem nie mogło być inaczej. Nasi oddziałowi artyści najpierw mieli za zadanie stworzyć własne instrumenty i to nie z byle czego /a może właśnie z byle czego:)  Nasz wyjątkowy gość TOMASZ DROZDEK pokazał uczestnikom nie tylko jak z prostych produktów, które można znaleźć w każdym domu oraz sterty śmieci stworzyć pięknie grające niepowtarzalne instrumenty, ale także uraczył nas grą na swojej niespotykanej nigdzie kolekcji instrumentów nietypowych. 



   

Na oddziałach rozbrzmiały piękne dźwięki, a dzieci jeszcze długo kontynuowały muzyczną przygodę. 

Mamy nadzieję, że zachęci ona Was Wszystkich do udziału w listopadowym koncercie i przeżycia niezapomnianych chwil!

więcej: http://tomaszdrozdek.info/

Wsparcie: logo_kolor_poziom

Przejazd królewskiego 6. etapu Tour de Pologne w wozie Lampre-Merida to uczta przygotowana dla zwycięzcy aukcji charytatywnej– Takie przeżycia zostaną w pamięci na zawsze – mówił Czesław Lang, dyrektor generalny wyścigu. Pieniądze z aukcji rozpoczętej 29 lipca 2014 r. na internetowej stronie Allegro Fundacji ISKIERKA wspomogą kosztowną terapię 8-letniej Klaudii Pająk z Pisarzowic.– Ilość emocji, szybkość akcji czy entuzjazm kibiców przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Polecam każdemu! – mówi Jakub Hołysz, który przejechał królewski 6. etap Tour de Pologne w wozie Lampre-Merida. Zrobił to, by wspomóc leczenie Klaudii – Gdyby nie ten szczytny cel, mimo zainteresowania kolarstwem, nie wziąłbym udziału w licytacji.

 


foto: Przemysław Niemiec i Jakub Hołysz/Merida Polska, BettiniPhoto,

– Przejazd 6. etapu Tour de Pologne w wozie Lampre-Merida utwierdził mój ogromny szacunek dla kolarzy. Oglądając to wydarzenie od środka, bardzo łatwo zauważyć ogrom trudu i poświęcenie zawodników i całej ekipy. Zdecydowanie prawdziwe wydaje się wtedy powiedzenie Marco Pantaniego, że „nawet najgorszy kolarz jest wciąż wybitnym sportowcem” – podkreśla Jakub Hołysz.Wygrał on licytację przejazdu królewskiego etapu TdP w wozie technicznym organizowaną dla 8-letniej Klaudii Pająk, która od 2011 r. dzielnie walczy z nowotworem złośliwym (neuroblastoma), a jej leczenie wymaga bardzo kosztownej terapii w Niemczech. – Przede wszystkim chciałem pomóc Klaudii. Gdyby nie ten szczytny cel, mimo zainteresowania kolarstwem, nie wziąłbym udziału w licytacji – mówi jej zwycięzca, który wpłacił na konto dziewczynki 3800 zł.Nagroda sprawiła mu wielką radość.  Jestem niezwykle zadowolony z przebiegu akcji. Przed etapem byłem przygotowany na różne możliwe wydarzenia, jednak ilość emocji, szybkość akcji czy entuzjazm kibiców przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Polecam każdemu! – podkreśla Jakub Hołysz. Co zaskoczyło go najbardziej? – Największym zdziwieniem była dla mnie niezwykle ciepła i rodzinna atmosfera, która panuje w ekipie Lampre-Merida, a także w całym peletonie. Wszyscy doskonale się znali, byli do siebie serdecznie nastawieni i nawet w trudnych momentach chętnie sobie pomagali – mówi. – Solidność klamek naszego samochodu sprawdzał m.in. Chavanel czy Hutarowicz. Było także wiele wzajemnych żartów i zabawnych sytuacji, mechanicy w wozach urządzali sobie wojny na bidony z wodą, a kolarze z grupetto pomimo trudów wesoło podchodzili do swojej niedoli – dodaje.Grande Niemek!Rola zwycięzcy licytacji nie ograniczała się jedynie do biernej obserwacji. – Już na samym początku, tuż po starcie honorowym, kolarzy zaskoczyła ulewa, z powodu której biegałem wraz z mechanikiem Sergio od wozu do kolarzy, by mogli założyć przeciwdeszczowe pelerynki – wspomina Hołysz. Orlando Maini, dyrektor sportowy Lampre-Merida, powierzył mu także inne obowiązki. – Po starcie ostrym miałem za zadanie wypisywać numery zawodników z ucieczki podawane przez radio wyścigu, a w dalszych fazach etapu udało mi się wręczyć kolarzom kilka bidonów. Ku mojemu zdziwieniu, jest to niezwykła sztuka! – zaznacza triumfator akcji organizowanej przez Merida Polska, dystrybutora jednej z czołowych marek rowerów na świecie.



foto: Merida Polska, BettiniPhoto,

 

Jak przyznaje, podczas 6. etapu Tour de Pologne kolarzom Lampre-Merida dopisywało szczęście, uniknęli oni upadków czy problemów technicznych, jednak załoga wozu ekipy rozważała także mniej korzystne scenariusze. – Ogromne napięcie pojawiło się w samochodzie, gdy przez radio wyścigu usłyszeliśmy informację o poważnym upadku jednego z kolarzy. Nasz mechanik Sergio podczas dojazdu na miejsce zdarzenia był już w połowie poza wozem, gotowy do udzielenia pomocy. Jak się jednak później okazało, wypadek nie dotyczył naszego zawodnika – tłumaczy Hołysz. Jako najciekawszy fragment wyścigu bez wahania wskazuje końcówkę etapu. – W pełnym napięciu oczekiwaliśmy na to, co się wydarzy za plecami Rafała Majki, zadając sobie pytanie, czy Przemek Niemiec sobie poradzi. Wiele radości wywołała w wozie informacja, że Przemek był piąty, co dyrektor sportowy skomentował słowami: „grande Niemek!”.Najważniejszy wyścig trwaLider Lampre-Merida mógł skupić się podczas 6. etapu TdP wyłącznie na dobrej jeździe.– Drużyna zapewniła Przemkowi komfortowe warunki, dzięki czemu nie było potrzeby, żeby sam zbliżał się do wozu. Robili to za niego jego koledzy: Bono, Ferrari czy Mori. Zabierali dla Przemka bidony czy oddawali nam jego pelerynkę – opisuje Jakub Hołysz. Dodaje, że dyrektor sportowy udzielał kolarzowi z Pisarzowic wielu informacji i rad, korzystając z łączności radiowej. Pozostaną one jednak tajne. – Szczegóły rozmów, jak wielokrotnie podkreślał dyrektor Orlando Maini, zawsze zostają w wozie – przyznaje z uśmiechem uszczęśliwiony fan kolarstwa. Nie tylko śledzi on zmagania zawodników w światowym peletonie, ale także sam może się pochwalić zdobyciem na „szosówce” tak legendarnych podjazdów, jak Stelvio, Gavia czy Zoncolan.



foto: Merida Polska, BettiniPhoto,

Podczas Tour de Pologne przypomniał sobie o nich, pokonując w wozie Lampre-Merida podjazd pod Gliczarów. – Na trasie panowała wtedy niezwykła atmosfera, niemal jak z wielkich tourów. Chłonąc ją, byłem zaskoczony, jak dużym zainteresowaniem cieszy się w Polsce kolarstwo, a także tym, jak oddanych ma kibiców – podkreśla Jakub Hołysz. – Szczególnie doskonale było odbierane w wozie wielkie wsparcie dla kolarzy Lampre-Merida. Członkowie ekipy byli tym zdziwieni, był to dla nich również powód do dumy – dodaje. (…)Mimo wielkich kolarskich emocji są zmagania, którym kibicuje on jeszcze mocniej. Ich bohaterką jest Klaudia Pająk. Zwycięzca licytacji przesyła jej wyrazy wsparcia. – Życzę Ci, Klaudio, wytrwałości i siły w Twoim własnym wyścigu, walce z chorobą. Wierzę, że przy wsparciu życzliwych Ci ludzi zwyciężysz! Serdecznie Cię pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki!
foto: Fundacja ISKIERKA

 

8-letnia Klaudia Pająk od 2011 r. dzielnie walczy z nowotworem złośliwym (neuroblastoma). – W zeszłym roku zakończyliśmy terapię w Niemczech i wszystko było w porządku, ale niestety nastąpił nawrót choroby i od grudnia Klaudia leczy się na nowo – mówi jej ojciec, Jacek Pająk. – Dwa miesiące temu miała przeszczep szpiku kostnego, którego dawcą była jej mama. Obecnie Klaudia czuje się bardzo dobrze. 20 sierpnia czeka ją najważniejsze badanie, po którym lekarz zadecyduje o dalszym leczeniu, prawdopodobnie znowu wyjedziemy do kliniki w Greifswaldzie na terapię przeciwciałami, która o 20% zmniejsza ryzyko nawrotu choroby. Jesteśmy z żoną w kontakcie z rodzicami dzieci zmagających się z podobną chorobą jak Klaudia i wielu z nich może mówić o dużym sukcesie takiej terapii – dodaje. Nie jest ona refundowana przez NFZ, a według ostatnich szacunków koszty leczenia dziewczynki w Niemczech mają wynieść 143 tys. euro.

Organizatorem akcji jest Merida Polska, dystrybutor jednej z czołowych marek rowerów na świecie, której ambasadorem jest Przemysław Niemiec. Oprócz niego akcję wspierają: grupa Lampre-Merida, organizatorzy Tour de Pologne oraz Fundacja ISKIERKA, której podopieczną jest Klaudia.


Specjalne podziękowania dla kierujemy również dla  Mateusza Musioła za inicjatywę i zaangażowanie!

Więcej informacji na temat Klaudii Pająk można znaleźć na stronie internetowejklaudiapajak.pl

Źródło: Informacja Prasowa, 13.08.2014, Biuro Prasowe Merida Polska
(www.rowerymerida.pl)

Po tym jak udało nam się ochłonąć w związku z nagrodą Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta, kolejne wyróżnienie napłynęło z zagranicy, a z dokładniej najbardziej oddalonego od Polski kontynentu, Australii. 



To właśnie w 1980 roku w Sydney z inicjatywy Jerzego Bonieckiego, przedsiębiorcy i wielkiego społecznika, powstała Fundacja Polcul, która w tamtym okresie swoją działalnością wspierała rodzący się w Polsce ruch solidarnościowy. Fundacja za cel postawiła sobie popieranie niezależnych społecznych inicjatyw, które wyrażała w formie indywidualnych nagród pieniężnych. Niezwykła jest postać Jerzego Bonieckiego, który poprzez swój optymizm i entuzjazm w stosunku do oddolnych, społecznych inicjatyw zjednał sobie poparcie wybitnych osobowości ze świata nauki, sztuki i polityki jak Gustaw Herling-Grudziński, Jan Nowak-Jeziorański, Jacek Fedorowicz czy Eugeniusz Smolar. 

Fundacja ukierunkowana została na pomoc ”małym bohaterom” czyli wszystkim tym, którzy nie tylko sami angażują się w pomoc na poziomie lokalnym, ale także zarażają przy tym swoją pasją innych, mnożąc pozytywną energię i motywując do działania. 







Jesteśmy dumni, że obok tak wielu zaangażowanych w zmianę otaczającej nas rzeczywistości, znalazła się także Jolanta Czernicka-Siwecka, Prezes Fundacji ISKIERKA!

więcej: http://www.polcul.pl/index.php?option=com_content&view=featured&Itemid=464

„Król Julian”…i kluski śląskie w Ustroniu!

Jak z kluskami śląskimi poradzi sobie słynny król lemurów z bajki „Pingwiny z Madagaskaru”? Byliśmy bardzo ciekawi, więc zaprosiliśmy Króla Juliana, a dokładniej aktora użyczającego mu głosu – JAROSŁAWA BOBERKA, do wspólnego gotowania z maluchami iskierkowymi w restauracji Hotelu Spa&Wellness Diament w Ustroniu, podczas jednego z obozów w ramach AKCJI LATO 2014. 

  

Zabawa była przednia! Pod czujnym okiem szefa kuchni i najlepszego polskiego aktora dubbingowego 27 maja 2014 roku zrobiliśmy w górach spore zamieszanie. Restauracja hotelowa nauczona doświadczeniem naszych wcześniejszych ekscesów z Krasnalem Pikselem czy Domisiami, profilaktycznie zwinęła dywan pod stołami:) Dzięki temu dzieciaki z pomocą rodziców mogły oddać się bezstresowo kulinarnemu szaleństwu. 



Bo do klusek śląskich potrzebna jest przecież mąka – całkiem sporo mąki:)))) 
Potem było wielkie ugniatanie i kulanie. Kształty przecudne i niezwykle oryginalne, w wersji z dziurkami lub bez…

             

Nastąpiła chwila prawdy i ekscytujące oczekiwanie na efekt zmagań…



Wyszły rewelacyjnie! Jakże smakował ten obiad  – i małym i dużym!

Król Julian nadzorował przebieg prac i dzielił się, jak zwykle, swoimi mądrościami. 



Szef kuchni docenił prawdziwymi medalami i dyplomami honorowymi starania jego oraz iskierkowych amatorów gotowania….ich pasję i fantazję!



Wszyscy pojedli do syta – a deser dopełnił chwile radości!

Panie Jarosławie, pięknie dziękujemy! Było Pysznie:)

Polecamy relacje medialne:

GAZETA WYBORCZA, TVP KATOWICE, RADIO KATOWICE,

JAROSŁAW BOBEREK – polski aktor filmowy, teatralny i dubbingowy, reżyser dubbingu. Grał różne role w filmach, a publiczności telewizyjnej znany m.in. jako posterunkowy z serialu „Rodzina zastępcza”. Jednak najważniejsze jest to, iż Jarosław Boberek to czołowa postać polskiego dubbingu. Użyczył głosu setkom bajkowych postaci ale wymienianie dubbingowych ról Boberka zwyczajnie nie ma sensu; animacje, w których nie usłyszymy jego głosu, można bowiem policzyć na palcach jednej ręki (ew. dwóch:). Jego głos jest też znakomicie znany graczom komputerowym. Jest również  aktorem Teatru Studio oraz Teatru Praga w warszawskiej Fabryce Trzciny.

O AKCJI LATO:
W dniach od 26 do 28 maja 2014 r. najmłodsi podopieczni Fundacja ISKIERKA mogli w ramach „AKCJI LATO” odetchnąć od trudów choroby w pięknych okolicach Beskidu Śląskiego w Ustroniu. Ponad 40 podopiecznych i trzy dni pełne inspirujących atrakcji.

Szersza relacja z wyjazdu  – już wkrótce:)


foto: Joanna Nowicka/Arch. Fundacji ISKIERKA

 

 

Ale wielka radość!!! Jolanta Czernicka-Siwecka, Prezes Fundacji ISKIERKA, została laureatką Nagrody Polskiej Rady Biznesu im. Jana Wejcherta za „Działalność Społeczną„.

„Po 5 miesięcznym procesie selekcji, realizowanym najpierw przez 700 Instytucji Nominujących w całym kraju, a potem przez 21 osobową Kapitułę Nagrody, ogłoszono dziś laureatów: więcej>>>TVN24

(…) Polacy są przedsiębiorcami, bo od ćwierć wieku pokazują, że trudności można pokonywać, a życiowe i zawodowe cele można osiągać. Przedsiębiorczość to nie tylko biznes. To postawa ludzi wyznających te same wartości – w życiu, pracy zawodowej, działalności społecznej. To życiowa odwaga, otwartość na innych ludzi, chęć tworzenia, dzielenia się, pokonywania własnych słabości. To postawa zasługująca na uznanie i promocję.” – tłumaczy Dariusz Mioduski, Przewodniczący Kapituły Nagrody.”

Gratulujemy wszystkim nominowanym, finalistom i bardzo się cieszymy!!!



(…) Polacy są przedsiębiorcami, bo od ćwierć wieku pokazują, że trudności można pokonywać, a życiowe i zawodowe cele można osiągać. Przedsiębiorczość to nie tylko biznes. To postawa ludzi wyznających te same wartości – w życiu, pracy zawodowej, działalności społecznej. To życiowa odwaga, otwartość na innych ludzi, chęć tworzenia, dzielenia się, pokonywania własnych słabości. To postawa zasługująca na uznanie i promocję.” – tłumaczy Dariusz Mioduski, Przewodniczący Kapituły Nagrody.”

Zobacz: TVN24

PS: W materiałach pojawiła się informacja z „drobną” nieścisłością. Fundacja ISKIERKA działa od 2006 roku, czyli od lat 8. Natomiast od 20 lat w organizacjach pozarządowych działa inicjatorka i prezes fundacji – Jolanta Czernicka-Siwecka. Jednakże w tej radości „przymykamy oko” a zainteresowanym, przedstawiamy szerzej postać naszej drogiej Laureatki:)

Jolanta Czernicka – Siwecka, Prezes Zarządu Fundacji ISKIERKA
foto: Joanna Nowicka/arch. Fundacji ISKIERKA

/informacja prasowa Fundacji ISKIERKA/:

 Jolanta Czernicka-Siwecka. Pedagog, trener, coach, animator zmian społecznych, od 20 lat działająca w organizacjach pozarządowych.  Od 2006 roku Prezes Zarządu Fundacji ISKIERKA na rzecz dzieci z chorobą nowotworową.

Pierwsze kroki w aktywności społecznej stawiała w Towarzystwie Ochrony Praw i Godności Dziecka „Wyspa”. Już wtedy, jako koordynator ds. profilaktyki , dostrzegała ważne obszary problemów i potrzeb środowisk zagrożonych wykluczeniem. Od 1993 roku współpracowała przy realizacji programów aktywizujących społeczności lokalne czy zapobiegające bezrobociu m.in. z Zespołem Trenerów i Animatorów „SIEĆ”, Polskim Towarzystwem Psychologicznym i Centrum Edukacji Obywatelskiej. Ukończyła pedagogiczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim, nabywając równolegle kwalifikacje z zakresu socjoterapii, edukacji psychologicznej, animacji kulturalnej czy trenerów biznesu podczas dodatkowych kursów i szkoleń. Kiedy w 2003 roku jej syn zachorował na białaczkę, po chwilach buntu, zwątpienia i strachu wykorzystała swoje umiejętności i doświadczenie tworząc dla niego specjalny program bazujący na pozytywnym nastawieniu do własnej choroby i zamianie leczenia w rodzaj zabawy. Wyobrażał sobie, na przykład, że jest generałem a jego krwinki czerwone są żołnierzami. Musi ich mieć jak najwięcej żeby pokonać wroga. Gdy miał dobre wyniki, wybierali się np. na weekend w góry, aby nabrać dystansu, siły i motywacji na kolejne etapy leczenia. Pojawiały się pierwsze rezultaty, nadzieja i jeszcze większa siła do walki. Bardzo długie rozmowy z synem, wymiana doświadczeń z innymi rodzicami, personelem medycznym oraz innymi dziećmi sprawiły, że zaczął rodzić się pomysł, aby w podobny sposób pomagać innym. Od początku 2005 roku na Oddziale Kliniki Pediatrii Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Zabrzu zaczęły się dziać niesamowite rzeczy. Rok wspólnych przedsięwzięć, czasem pozornie niemożliwych do zrealizowania, angażujących dzieci, rodziców, wolontariuszy i inne środowiska zaowocował powołaniem w 2006 roku Fundacji ISKIERKA.

Dziś Fundacja ISKIERKA jest organizacją pożytku publicznego realizującą projekty na rzecz dzieci z chorobą nowotworową z trzech śląskich ośrodków w Katowicach, Chorzowie oraz Zabrzu. Zajmuje się podnoszenie jakości życia chorych dzieci i ich rodzin oraz angażowaniem środowisk artystycznych, samorządowych i  biznesowych w działania pomocowe, pokazując im płynące z tego obopólne korzyści .

Fundacja prowadzona przez Czernicką-Siwecką ma bardzo szerokie spektrum działalności. Pozyskuje fundusze na remonty oddziałów szpitalnych, zakup sprzętu i leków. Organizuje projekty integracyjne i terapeutyczno-rehabilitacyjne. Buduje systemy wsparcia psychologicznego, finansowego i społecznego. Swoje doświadczenie trenerskie wykorzystuje organizując  m.in. szkolenia dla personelu medycznego z zakresu komunikacji z małym pacjentem oraz rozwiązywania problemów pojawiających się w długotrwałym procesie leczenia. Prowadzi treningi interpersonalne, zadaniowe, motywacyjne, integracyjne , komunikacyjne dla biznesu pokazując jak ich potencjał można wykorzystać w działaniach społecznych. Działalność jej fundacji odbija się w Polsce coraz szerszym echem. Newsweek Polska wyróżnił np. Jolantę-Czernicką Siwecką w konkursie na „Społecznika Roku”.  W 2012 roku otrzymała także statuetkę „Kobiety Sukcesu Śląska”.

Życie wciąż konfrontuje Jolantę Czernicką-Siwecką z kolejnymi wyzwaniami. Jej młodszy syn  jest także dzieckiem niepełnosprawnym po wszczepieniu implantu, gdyż po urodzeniu okazało się, że nie słyszy. Rehabilitacja, codzienna praca i wsparcie rodziny sprawiły, że może już swobodnie uczestniczyć w zajęciach przedszkolnych ze „zdrowymi” dziećmi. Jolanta Czernicka- Siwecka urodziła się i mieszka w Bytomiu. Mąż Grzegorz to także pasjonat-tyle że samochodów. Tylko wzajemne wsparcie i zrozumienie umożliwia im funkcjonowanie w ogromie obowiązków i wyzwań.  Ona od wielu lat pracuje pomiędzy Warszawą i Śląskiem w wyjątkowy sposób łącząc działalność społeczną i biznesową na rzecz poprawy jakości życia, tych którzy tego naprawdę potrzebują oraz inspirowania tych, dla których najważniejsza jest pasja życia.