Archiwum kategorii: Akcja Lato

Wyjazdy do Toskanii są czymś wyjątkowym w iskierkowym kalendarzu Akcji LATO. Czas, który wspólnie dzielimy przez te 10 dni pozwala nam nawiązać nowe relacje, podzielić się wrażeniami i wspomnieniami, wymienić doświadczeniami… po prostu być ze sobą w cudownych okolicznościach.

Tegoroczny wyjazd odbył się w terminie 11 – 20 października 2019, kiedy to korzystając z cudownej włoskiej pogody staraliśmy się doświadczyć jak najwięcej, a uwierzcie nam, było co zwiedzać :) Piza, Siena, Volterra, Cinque Terre, Florencja… oraz niezapomniana wizyta w parku rozrywki Cavallino Matto, a to wszystko wypełnione cudowną energią grupy, która chętnie brała udział w proponowanych aktywnościach i wycieczkach. Jednym z nieodłącznych elementów naszej toskańskiej przygody jest wizyta w Fattoria I Collazzi Societa Agricola, czyli winnicy usytuowanej nieopodal Florencji, gdzie możemy przekonać się na własne oczy i uszy jak wygląda proces produkcji wina i oliwy.

Dzięki uprzejmości Pana Marka Kobiałki, Mecenasa Fundacji ISKIERKA, przez cały pobyt we Włoszech mogliśmy wypoczywać w apartamentach Tuscany Forever, usytuowanych w Saline Di Volterra. To dla nas wyjątkowe miejsce, pełne dobrej energii i niezwykle otwarte na nasze niecodzienne i szalone czasem pomysły.

W tym miejscu najlepiej będzie przytoczyć wypowiedzi uczestników wyjazdu, którzy nieomal z reporterską dokładnością podzielili się wrażeniami z tej fantastycznej przygody.

„Bardzo serdecznie dziękujemy za wspaniały wyjazd. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za możliwość przeżycia wspaniałej przygody. To były cudowne wakacje w przepięknej Toskanii. Pozdrawiamy wszystkich, którzy dołożyli wielu starań, abyśmy mogli oderwać się od trudnej codzienności i tam po prostu być. Dziękujemy!” 

Wojtek i Teresa Kupczak


„Każdy z nas marzył bądź marzy, aby pojechać do Toskanii. Warto marzyć, bo marzenia się spełniają. Dzięki wspaniałej Iskierce nasze marzenie się spełniło i w tym roku pojechaliśmy do słonecznej Toskanii. Żaden region Włoch nie ma w sobie tyle piękna, co właśnie Toskania. Niesamowite wręcz krajobrazy, średniowieczne miasteczka, ciągnące się przez wzgórza winnice, pola uprawne lub gaje oliwne otoczone są przeważnie dumnie spoglądającymi cyprysami…

Każdy nasz toskański dzień zaczynał się od zwiedzania okolicy bogatej w zabytki, słynne miasta i miasteczka jak: Florencja, Piza, Siena, Volterra, Cinque Terre – to był punkty na mapie naszej iskierkowej toskańskiej przygody. Zachwycające miasta z wielowiekową tradycją. Tu każdy dom, uliczka i kamień mają swoją niepowtarzalną historię. W Volterze o tej historii opowiadał nam iskierkowy przyjaciel Paolo, a w Sienie Pan Marek Kobiałka. Po całym dniu pełnym wrażeń,  siedząc wieczorem na tarasie można było podziwiać oświetloną w oddali Volterę i słuchać śpiewu ptaków… Pełny szaleństwa i niesamowitych wrażeń był dzień spędzony w parku rozrywki Cavallino Matto, a potem pyszna pizza i spacer brzegiem morza…

Nasze wakacje w Toskanii z Iskierką były wyjątkowe, bo to jest tak cudowne i niepowtarzalne miejsce na ziemi, że żadne, nawet najbardziej zapierające dech w piersiach zdjęcia nie oddadzą uroku Toskanii oraz naszych wspomnień, które pozostaną w nas na zawsze. To był cudowny czas i miejsce, które trzeba zobaczyć samemu… Dziękujemy Iskierce za to, że mogliśmy przespacerować się śladami historii, nacieszyć oczy pięknem Toskanii. Tuscany Forever to jest tak magiczne miejsce, gdzie chciałoby się zostać tam na dłużej…. na zawsze!”

Adrian i Paulina Kurowscy


„Do Włoch, dokładnie Saline di Volterra dojechaliśmy w sobotę po południu, mając za sobą około 20 godzin jazdy, z przerwą na nocleg w urokliwym mieście Villach. Mimo zmęczenia widoki, które zastaliśmy na miejscu i samo miejsce naszego wypoczynku – TUSCANY FOREVER, zachwyciły nas. Już pierwszy dzień pobytu we Włoszech był pełen emocji, ponieważ cała grupa udała się do  parku rozrywki  Cavallino Matto. Wszyscy świetnie się bawili, a po zabawie czekała na nas oryginalna włoska pizza.

Jakby emocji i atrakcji było mało, po pizzy pojechaliśmy na plażę. Niektórzy śmiałkowie zdecydowali się na kąpiel w morzu, mimo że nie było zbyt ciepło. W trakcie pobytu w Toskanii mieliśmy okazję zobaczyć kilka przepięknych miast: Florencję, Sienę, Volterę, oraz Pizę. Jednego dnia wybraliśmy się do Ligurii, gdzie odwiedziliśmy dwa z pięciu pięknie położonych nad brzegiem morza, urokliwych miasteczek: Monterosso, Vernazza.  

Jednego dnia nie dopisała pogoda i dzięki temu nauczyliśmy się robić włoskie ravioli, pokazała nam to bardzo ciepła i radosna babcia Włoszka – Pani Luizella. Cały pobyt w Tuscany Forever to niezapomniana przygoda. A to wszystko dzięki wielu ludziom – organizatorom, sponsorom, kochanym Paniom z Iskierki, które miały nad nami pieczę przez dziesięć dni oraz wszystkim uczestnikom tych wakacji. Bardzo DZIĘKUJEMY!”

Agata i Iwona Dębiec


„Wyjazd do Toskanii był jedną z najlepszych podróży w moim życiu. Zwiedzaliśmy piękne miasta takie jak: Siena, Florencja, Piza, Volterra, Monterosso czy Vernazza. Najbardziej podobała mi się wycieczka do parku rozrywki, gdzie było wiele radości i zabawy. Fantastycznie było także w Sienie, gdzie zobaczyłem przepiękną katedrę Duomo. Poznałem też wiele nowych osób. Podczas całej podróży nawet na chwilę się nie nudziłem. Dziękuję całej Iskierce za taki cudowny wyjazd!!!”

Adam Latusek

„W sobotnie przedpołudnie Toskania przywitała nas jesiennym, księżycowym krajobrazem, który bardzo szybko zmienił się w piękną oazę Tuscany Forever miejsce, które można podziwiać, zachwycać się architekturą, roślinnością, jednym słowem miejsce, w którym można się zakochać i przebywać znacznie dłużej. Tuscany Forever to luksusowe apartamenty, wille i miejsca wszelakiego odpoczynku dla rodziców, dzieci i każdego kto szuka włoskiego klimatu by się zrelaksować, ale również móc zakosztować okolicznych wrażeń.     

Nasze zaczęły się już następnego dnia od wizyty w parku Cavallino Matto, gdzie każdy mógł znaleźć atrakcje godne siebie począwszy od zabójczego Yucatana po jazdę na koniku. Na koniec kąpiel w morzu, z której skorzystali co prawda nieliczni, ale za to wzbudzili powszechny aplauz. Kolejny dzień to wizyta w wyjątkowym mieście, zdaniem niektórych najbardziej urokliwym i klimatycznym w całej Toskanii, a przynajmniej wśród tych, które mieliśmy okazję zobaczyć. Volterra mieszcząca się na wzgórzu i z pomocą fantastycznego przewodnika Paolo, odkrywająca przed nami swoje tajemnice i najciekawsze miejsca. Wąskie brukowane uliczki, liczne zabytki z czasów rzymskich, przepiękne wnętrza to z pewnością miejsce, do którego będziemy wielokrotnie powracać. W kolejnym dniu zbieraliśmy siły na następne intensywne dni. Nie nudziliśmy się bynajmniej wykonując własnej roboty ozdobne filiżanki i talerzyki dla tych, którzy tak bardzo uprzyjemnili nasz pobyt.

W środę zaczął się maraton. Rano przejazd do La Spezia i przesiadka na pociąg w kierunku Cinque Terre, miejscowości położonych nad morzem Liguryjskim, z charakterystycznymi kolorowymi domami przyklejonymi do nadmorskich klifów. Naszym celem były dwa miasta Monterosso i Vernazza z cudowną linią brzegową, falami rozpryskującymi się nad naszymi głowami i przepięknymi widokami gór połączonych z morzem. Obowiązkowe lody i przepyszna pizza były niewątpliwie uwieńczeniem dnia pełnego atrakcji.

Kolejny dzień, chyba najważniejszy, to wizyta w stolicy Toskanii, Florencji poprzedzona odwiedzinami w starej toskańskiej winnicy Collazzi oraz rezydencji rodem z XV wieku naszej ery. Florencja zachwyciła swoimi mostami, murami, katedrą, dzwonnicą i placami, po których można krążyć w nieskończoność. Nie przeszkadzały nam nawet tłumy ludzi, choć trudno sobie wyobrazić co musi się dziać w tym mieście w sezonie turystycznym. Nam udało się zobaczyć wszystko co chcieliśmy, zrobić zakupy i udać się na zasłużony odpoczynek. Bo już następnego dnia kolejny przystanek w Sienie, urokliwym mieście Toskanii z charakterystycznym muszlowatym kształtem Piazza del Campo, gdzie żałowaliśmy tylko że nie byliśmy w czasie corocznych odbywających się tam wyścigów konnych. Siena to również cudowna, przepiękna katedra Duomo, gdzie zastanawialiśmy się jakim trzeba być wielkim artystą, by stworzyć takie dzieło.  Aż żal, że Sieneńczykom nie udało się zrealizować ich planów budowy katedry większej od tej we Florencji. Ale wtedy to chyba brakłoby nam dnia by zobaczyć wszystkie atrakcje tego miasta.

I nawet się nie spostrzegliśmy, jak naszedł ostatni wieczór naszego toskańskiego pobytu. Nie obyło się oczywiście bez tańców, hulanek i swawoli, gdzie tak naprawdę poznaliśmy wszystkie nasze dobre strony. Przy okazji myślimy, że taka impreza powinna również otwierać każdy następny pobyt w tym miejscu. I tym sposobem zrobiła się sobota  –  dzień naszego wyjazdu. Oczywiście grupa była zgodna, że po drodze należy jeszcze odwiedzić kolejne charakterystyczne miasto – Pizę. Przybyliśmy więc, zobaczyliśmy i zdobyliśmy. Podtrzymaliśmy wieżę, więc powinna jeszcze trochę postać.

I tak się kończy toskańska piękna i cudowna opowieść, którą będziemy jeszcze bardzo długo wspominać. Wspólnie spędzony czas z fantastycznymi ludźmi, wspaniałymi dziewczynami tworzącymi fundację, które zapewniły nam tak wiele wrażeń będzie niezapomniany. To był wielki zaszczyt móc dołączyć do tej wielkiej wspaniałej fundacyjnej rodziny. Bawiliśmy się w sposób nie do opisania i brakuje słów by oddać wszystkie nasze uczucia i emocje, za które tak bardzo i z całego serca chcemy podziękować. Dziękujemy, za poświęcony czas, za włożoną pracę i trud w przygotowanie i perfekcyjne zorganizowanie, za wszystkie doznane wrażenia i pozytywną energię, z której będziemy czerpać siły jeszcze przez długi, długi czas. DZIĘKUJEMY!!!

Adam, Mateusz i Romek Latuskowie

 

„Ze względu na leczenie trwające jeszcze do końca lipca, a potem bardzo niską odporność Wojtek w tym roku nie miał prawdziwych wakacji. Dlatego bardzo się ucieszył, że będzie mógł pojechać do Toskanii i zaznać dodatkowo trochę słońca w październiku. Kompleks budynków Tuscany Forever na jednym z toskańskich wzgórz okazał się być przepięknym miejscem ze wspaniałą zielenią, pachnącym rozmarynem i z zapierającymi dech widokami przede wszystkim na pobliską Volterę, którą wkrótce mieliśmy okazję zwiedzić. Dzieciaki od razu były zachwycone trzema basenami, w tym jednym z rwącą rzeką. Następnego dnia Wojtek pomimo niesprzyjającej pogody nie mógł sobie odmówić wskoczenia do basenu, który znajdował się niedaleko naszych apartamentów. Wygoda i piękne wnętrza apartamentów dodatkowo nas zaskoczyły.

W trakcie pobytu mieliśmy okazję zwiedzić toskańskie miasta: Volterę, Florencję, Sienę i Pizę. Każde z tych miast zaoferowało nam inne wrażenia, przepiękne widoki i dziesiątki udanych zdjęć przy słynnym włoskim świetle. Udało nam się również wybrać na dłuższą wycieczkę do Cinque Terre na wybrzeżu liguryjskim i na własne oczy zobaczyć dwa z pięciu zapierających dech w piersiach miasteczek.

Musimy jeszcze wspomnieć, że system robienia zakupów do apartamentów na własnoręcznie przygotowywane przez nas posiłki to bardzo dobry pomysł. Zarówno Wojtek, jak i inne dzieci po niedawnym leczeniu miały problemy z apetytem lub zmienionymi przez chemię upodobaniami kulinarnymi. Taki system pozwalał nam mamom dostosować posiłki do tego, na co akurat miały ochotę dzieci.

Bardzo dziękujemy paniom z Fundacji Iskierka, które się nami opiekowały, za ogromne pokłady cierpliwości, za uśmiech i optymizm. Dzięki nim ten wyjazd był tak udany, a my będziemy go zawsze ciepło wspominać.

Dziękujemy również panu Markowi Kobiałce za udostępnienie apartamentów i umożliwienie nam spędzenia całego tygodnia w cudownym miejscu. Dziękujemy również pozostałym sponsorom, w tym firmie Panattoni – dzięki nim mogliśmy zwiedzić tak wiele przepięknych miejsc we Włoszech.”

Wojtek i Agnieszka Styś


„Na ten wyjazd czekałyśmy trzy lata i hura !!! W końcu się udało! Stan zdrowia Zuzi poprawił się na tyle, że mogliśmy pojechać na wycieczkę naszych marzeń. To co zobaczyliśmy nie da się w skrócie opisać, było naprawdę bajkowo. Poranki witały nas widokiem na wzgórza, a wieczorem widokiem na oświetloną Volterę. Wszystko było idealne, a szczególnie nasze Panie opiekunki i nasza niezastąpiona Pani doktor. Troszczyły się o nas i o nasze dzieci, włożyły całe Swoje serce do tego, żeby nam było jak najlepiej. Czuliśmy się bezpiecznie i za to bardzo dziękujemy. Tuscany Forever to raj na ziemi, a Toskania jest tak piękna, że dech zapiera w piersiach. Żal było wyjeżdżać i wracać do codzienności, ale będą wspomnienia i przyjaźnie na całe życie . Dziękujemy!”

Zuzia, Martyna i Jola Błachut


„Trudno słowami opisać to co zobaczyliśmy na własne oczy! Tam trzeba być, by poczuć ten klimat, poznać cudownych ludzi. Przez te kilka dni, mogliśmy zapomnieć o troskach i oddać się magii tego miejsca. DZIĘKUJEMY!!!”

Maks, Maciek, Mateusz i Regina Chuchro


W tym miejscu w imieniu całej grupy jak i zespołu Fundacji ISKIERKA, chcielibyśmy podziękować wszystkim zaangażowanym osobom i instytucjom, dzięki którym mogliśmy zrealizować tę wspaniałą toskańską przygodę. Specjalne podziękowania kierujemy dla:

Pana Marka Kobiałki – Mecenasa Fundacji ISKIERKA, który od lat gości nas w wyjątkowych apartamentach Tuscany Forever, zapewniając nam cudowny wypoczynek

Firmy Panattoni Europe – głównego sponsora, który finansowo wsparł realizację wyjazdu do Toskanii i tym samym umożliwił realizację podróżniczych marzeń naszych podopiecznych i ich rodzin

Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach – za możliwość zorganizowania zbiórki, dzięki której mogliśmy sfinansować wyjazd podopiecznych do Toskanii

Paolo Moschi – naszego wieloletniego przyjaciela, który odkrył przed nami uroki Voltery, pokazując nam miasto oczami jego mieszkańca

Pana Roberta Mielżyńskiego – dzięki którego zaangażowaniu od lat bezpłatnie gościmy w urokliwej winnicy Fattoria I Collazzi Societa Agricola

Fattoria I Collazzi Societa Agricola – za zaproszenie, niesamowitą gościnność i uchylenie rąbka tajemnicy procesu produkcji wina i oliwy

Kaliny Fabin – Czepiel – niezastąpionej Pani Doktor, która błyskawicznie i profesjonalnie reagowała w każdej wyjątkowej sytuacji, dbając, z ogromnym uśmiechem na twarzy, o bezpieczeństwo wszystkich uczestników

Tuscany Forever i wspaniałych osób Pani Elwiry Sokołowskiej, Marii, Agnieszki i Tomka – którzy z ogromną otwartością reagowali na każdą naszą potrzebę, dbając by ten czas spędzony na terenie Tuscany Forever był dla nas niezwykle komfortowy

Luizelli – naszej niezastąpionej włoskiej przyjaciółki, która od samego początku towarzyszy nam na miejscu, a w tym roku dodatkowo przygotowała dla nas niezapomniane warsztaty z lepienia ravioli, połączone z przepyszną degustacją

wsparcie projektu

W tym roku, po raz pierwszy w ramach projektu AKCJA LATO, pojechaliśmy do miejscowości Ropki, zlokalizowanej w Beskidzie Niskim. Na kilka dni naszego pobytu (26-30 sierpnia 2019 roku) zatrzymaliśmy się w Swystowym Sadzie, miejscu magicznym i pełnym uroku. A wszystko po to, by odpocząć od zgiełku miasta, pogoni za każdą wolną chwilą i wszechobecną technologią. By pobyć razem, poznać się i spędzić ze sobą cudowne chwile ot tak, po prostu.

Udało się! Już w poniedziałek wysiedliśmy z autobusów w miejscu absolutnie wyjątkowym, gdzie czekali na nas pełni energii i niezwykle otwarci na nasze szaleństwa właściciele, Pani Grażyna i Pan Michał. W tym miejscu jeszcze raz dziękujemy za ugoszczenie nas na specjalnych warunkach. Otoczeni naturą, poza zasięgiem, w łemkowskiej chacie zaczęliśmy przygotowania do projektu ISKIERKOWA AKADEMIA PANA BRZECHWY. Dzieci wraz z rodzicami przygotowywali się przez trzy dni tworząc kostiumy, scenografię, a nawet inscenizacje do wybranych utworów Jana Brzechwy. Każda chwila była ważna, bo w czwartek wystawione zostało przedstawienie, na które zaprosiliśmy tamtejszych mieszkańców oraz letników. Oprawę muzyczną na żywo zapewniła nam grupa DLR (Dajemy Ludziom Radość). To co powstało przerosło absolutnie nasze oczekiwania. Wieczór pełen wzruszeń i emocji… Przedstawienie zostało nagrodzone gromkimi oklaskami i łzami poruszenia. Nie mogło wyjść piękniej!

Po zakończonym przedstawieniu zarówno na gości jak i na uczestników czekała niespodzianka w postaci dmuchanych balonów, waty cukrowej oraz popcornu, czyli tego co dzieci uwielbiają najbardziej. Nie można było sobie wyobrazić większej radości. Serdecznie dziękujemy Pani Joanno, Szklanym Tarasom za ten piękny gest.

To czego doświadczyliśmy, pozostanie na długo w naszych sercach. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim zaangażowanym w ten wyjazd, a przede wszystkim naszym podopiecznym i ich rodzinom za niezwykłą otwartość, uśmiech i szaleństwo.

A oto relacje samych uczestników:

„Pobyt w Swystowym Sadzie był dla nas bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Iskierkowa akademia Pana Brzechwy pozwoliła nam zintegrować się z innymi rodzinami, w czasie przygotowywania przedstawień. Największym zaskoczeniem była kuchnia wegetariańska, która okazała się bardzo smaczna. Pobyt  w Ropkach pozwolił odpocząć od zgiełku miasta. Idealne wakacje na wsi :)”
rodzina Bińczyk
„Ropki – grupa ludzi tak sobie obcych  i tak różnych od siebie, a mimo to tak wiele ich łączy! I w tym wszystkim jedna mała „Iskierka” , która sprawia że jednoczą się i wspólnie tworzą coś z niczego, coś  co w finale sprawia, że myślą: kurcze, życie jednak jest piękne”.
rodzina Pietrasz

Wyjazd ten został zrealizowany dzięki finansowemu wsparciu Panattoni Europe oraz prywatnej inicjatywie osoby, która wspiera Fundację w jej działaniach i postanowiła zorganizować zbiórkę z okazji swoich urodzin. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy! Nasi podopieczni otrzymali także wyjątkowe upominki, w postaci pięknie wydanych i niezwykle ciekawych książek z serii ”To, o czym dorośli Ci nie mówią”, autorstwa Bogusia Janiszewskiego, wydanych przez Publicat.

GŁÓWNY SPONSOR WYJAZDU

WSPARCIE PROJEKTU

Od 7 do 13 lipca odbył się jedenasty już rejs po mazurskich jeziorach w ramach Akcji Lato 2019. Cztery łódki,  31 uczestników zasilonych  czterema cudownymi sternikami – Arkiem, Piotrkiem, Bogusiem i Krzysiem i czterema pracownikami ISKIERKI – Mariolą, Justynką, Izą i Danielem. Było jak zawsze wyjątkowo, radośnie, śpiewająco i aktywnie. Zresztą, zobaczcie i przeczytajcie sami :)

Stałam za sterem, sterowałam żaglówką, czułam się super, bardzo się z tego cieszyłam , robiłam to po raz pierwszy. W czasie mojego sterowania nasz kapitan Piotr zrobił nam niespodziankę w formie treningu:) Powiedział nam tak: „Jakby Danielowi coś się stało, a ja bym wyleciał za burtę, co byście zrobili? Na co wyrzucił koło -wylądował za burtą. Rodzice szybko zabrali mi ster i zaczęliśmy kombinować jak dopłynąć do kapitana. Musieliśmy się obrócić. Kręcimy, kręcimy, a reszta naszych łódek już prawie w porcie, nie wiedzieliśmy co robić. Cichy szept kapitana podpowiedział weźcie bosak -Paulina po niego poleciała. Nie wiedzieliśmy jak podejść i wyłowić. Na dodatek nasz opiekun Daniel wynurzył się z pokładu i powiedział, że jesteśmy spóźnieni, reszta już w porcie, musimy płynąć. Natychmiast z tyłu łodzi wyłowiliśmy koło ratunkowe -HURA !! Udało nam się, płyniemy dalej. Bardzo dziękujemy za niezapomniane chwile , na zawsze w naszych sercach, Iskierkowe śpiewanie, gotowanie, szum fal, wiatr w żaglach ,  piękny cudowny czas spędzony razem . Łza w oku .

Patrycja i Izabelka

W tym roku dzięki Fundacji ISKIERKA udało nam się spędzić wspaniały tydzień na Mazurach. Wprawdzie pierwsze dni dały nam się we znaki z powodu wietrznej i deszczowej pogody, przez co nasz kapitan nie wypuszczał nas z kabiny bez sztormiaka. Jednak po burzy zawsze wychodzi słońce – rejs pożegnał nas piękną pogodą i możliwością opalenia naszych bladych ciał. Mimo zmiennej pogody atmosfera cały czas była gorąca. Ekipa Iskierki i Kapitana Arka każdy dzień zaczynała i kończyła śpiewająco. Dzięki temu uśmiech nie schodził nam z twarzy. Poza tym Mazury to jedyne miejsce na świecie gdzie dzieci rwą się do zmywania naczyń i mycia pokładu ;) Bardzo dziękujemy za możliwość udziału w wyjeździe i wspólnie spędzony czas.

Maciek z Madzią i Mamą

Powiem szczerze, że był to najlepszy wyjazd, w jakim uczestniczyłam z córką. Wspólne zakwaterowanie na łodziach, planowanie posiłków, rozdzielanie obowiązków, rozmowy i docierający się charakter mojej córki z osobami, z którymi musiała spędzić czas…bardzo mocno wpłynął na jej socjalizację, czegoż terapia nie zastąpi :)

Lena i Marta Sytniewska

Najlepszy wyjazd wakacyjny!! dziękujemy za wasze wielkie i ogromne serca, za empatię zainteresowanie, opiekę. Wasze ciepło i miłość, która z was emanuje. Dajecie nam mnóstwo pozytywnej energii. Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy ciepło.

Alicja i Grażyna Kuźnik

Wyjazd na Mazury z Iskierką to nie tylko wypoczynek, to przede wszystkim cudowna przygoda. Zyskaliśmy wiele umiejętności żeglarskich, poznaliśmy wspaniałych ludzi. Dzięki rewelacyjnym sternikom był to czas relaksu, śmiechu i zabawy. Ogromne podziękowania dla Bogusia, który swoim spokojem, profesjonalizmem, poczuciem humoru, szacunkiem dla ludzi sprawił, że na zawsze zostanie w naszych sercach, a Szymon już myśli o patencie. Dziękujemy również Justynce, która była dobrym ludkiem naszej łajby. Dziękuję również współtowarzyszom z łódki jak i całemu „Małemu obozowi”. Codziennie nucimy żeglarskie piosenki i wspominamy mazurski rejs. Tęsknimy za porannymi przytulaskami. Iskierko i Arkowe Rejsy wielkie buziaki za wszystko.

Agnieszka, Szymon i Amelia Grab.

Kolejna wyprawa na Mazury za nami. Jak zawsze wszystko co dobre szybko się kończy…Wspólne żeglowanie, śpiewy długie rozmowy i ogromna ilość humoru – to wszystko dzięki Fundacji Iskierka i załodze Rejsów Arkowych- długo będziemy wspominać. Cudowna atmosfera dzięki wszystkim uczestnikom rejsu na zawsze pozostanie w naszych wspomnieniach. Bogatsi o nowe doświadczenia, nowe znajomości i naładowani pozytywną energia i siłą znowu będziemy czekać na wspólne wyprawy i zabawy. Dzięki Wam Iskierko, dzięki waszym gorącym sercom, dzięki sponsorom nasza codzienność zamienia się choć na chwilę w bajkę … Dziękujemy, dziękujemy za to że z nami jesteście :)

Iwona, Zuzia, Dawid

Wyjazd na Mazury to niezapomniane przeżycie i cudowne chwile spędzone w gronie fantastycznych ludzi. Słowa nie opiszą przygody, jaką miałyśmy okazję przeżyć. Podczas tych kilku dni zapominamy o problemach i codzienności, przenosimy się do magicznego świata radości, spokoju i zabawy. Nawet pogoda nie jest w stanie zepsuć tych cudownych chwil. Dzięki fantastycznym, doświadczonym sternikom, w każdych warunkach czułyśmy się bezpiecznie. Dziękujemy Wam za cudne opowieści, zdradzanie tajników żeglowania i miłe towarzystwo :) Dziękujemy ekipie Iskierki- jak zawsze niezastąpionej, wyrozumiałej i Najlepszej na świecie. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy w tych cudownych okolicznościach przyrody ze wspaniałymi ludźmi. Nie za rok to może dwa… Dziękujemy.

Agatka, Paulina, Kasia Stankow

Wyjazd odbył się dzięki wsparciu:

 

Od 1 do 4 kwietnia na zaproszenie Państwa Joanny i Pawła Preisner gościliśmy w Hotelu  Bacówka Radawa&SPA. W wyjeździe uczestniczyły rodziny z wszystkich czterech oddziałów onkologii dziecięcej, którymi opiekuje się ISKIERKA, co dało możliwość integracji i wymiany doświadczeń.  Już na etapie przygotowań byliśmy zafascynowani, zaciekawieni i szczęśliwi, że jedziemy właśnie do takiego miejsca. Bacówka jest to bowiem jedynym w Polsce hotelem ****, który stworzony został z myślą o dzieciach. To co zastaliśmy na miejscu przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Zostaliśmy zakwaterowani w pięknych domkach, w których jednak nie przebywaliśmy za dużo, bo od rana do wieczora czekało na nas mnóstwo atrakcji. Do dyspozycji mieliśmy kryty basen wraz ze strefą SPA: grotę solną, jaccuzzi, balię z gorącą wodą, saunę fińską. Ponadto dzieci korzystać mogły z sali zabaw, sali z klockami Lego, kina i opieki fantastycznych animatorów, Natalii i Huberta. Ta dwójka uśmiechniętych młodych ludzi szybko stała się najlepszymi towarzyszami najmłodszej części wyjazdu. Nasz pobyt umiliła nam wspaniała osoba, jednocześnie ambasadorka Bacówki, Agnieszka Hyży.

Drugiego dnia odwiedziła nas ekipa fryzjerek i makijażystek pod wodzą Katarzyny Złamaniec, którzy przyjechali specjalnie dla iskierkowych mam, a jak się później okazało również i dzieci, by przygotować je do sesji zdjęciowej. Każda rodzina została tego dnia uwieczniona przez naszą Justynkę, która na co dzień jest opiekunek oddziału w Rzeszowie. Wraz z Agą i Beatką tworzyły w Radawie iskierkową kadrę wyjazdową. Efekty są przepiękne. Tego samego dnia wieczorne spotkanie z jogą zapewniła mamom Magda Olesiak, trenerka Yogafit.

Środowe przedpołudnie upłynęło nam na warsztatach kulinarnych prowadzonych przez autorkę naszych poradników kulinarnych „jedzONKO” Kasię Stankow, której towarzyszyły dzieci i oczywiście Agnieszka Hyży.  Przygotowaliśmy kogel mogel z owoców, domowe kulki kokosowe i makaron ryżowy z chrupiącymi warzywami. Wszyscy uczestnicy dostali pamiątkowe fartuchy i w prezencie od gospodarza koszulki Bacówki Radawa. Wieczorem odbyła się pożegnalna dyskoteka.

W dniu wyjazdu odbyły się zajęcia z felinoterapii z udziałem trzech kotów, które są pod opieką Leon-terapeuta. Pożegnanie z hotelem nie było łatwe. Pracownicy stali się dobrymi kolegami dzieciaków, ale też dorosłych. Byliśmy goszczeni z ogromną otwartością i serdecznością. Nie byliśmy względem siebie anonimowi. W trakcie tych czterech dni odpoczynku i relaksu odbyło się wiele wartościowych rozmów, a śmiechom nie było końca. Wróciliśmy zaopiekowani pod każdym względem, a nasze kubki smakowe zostały wprost rozpieszczone przez znakomitych kucharzy. Do Bacówki Radawa po prostu warto jechać. Dla ciała i duszy. My spakujemy się w trybie natychmiastowym <3

 

Dziękujemy Państwu Joannie i Pawłowi Preisner, Agnieszce Hyży i całej obsłudze Bacówka Radawa&SPA.

 

Tiara Przydziału, domy czarodziejów, szkoła magii czy warsztaty z wróżbiarstwa i różdżkoznawstwa – fanom Harry’ego Potter’a nie trzeba wyjaśniać tych terminów.

Pięcioro naszych podopiecznych wzięło udział w „Szkole Czarodziejów” organizowanej w hotelu zamkowym w Baranowie Sandomierskim. Na specjalne zaproszenie Qubus Group Sp. z o.o. spędzili 7 dni (13-19.01.2019) na zdobywaniu różnych, cennych dla przyszłych czarodziejów umiejętności i zgłębiali tajemną dla mugoli wiedzę.

Dzieciaki bawiły się wyśmienicie, a ich relacje możecie przeczytać poniżej.

Turnus „Harry’ego Potter’a” zorganizowany na zamku w Baranowie Sandomierskim bardzo mi się spodobał. Poznałem dużo nowych znajomych, w tym Szymona, Kacpra, Mateusza, Weronikę, Lidkę, Juliana, Piotra, Józka oraz innych fajnych ludzi, których magicznie pozdrawiam. Najbardziej spodobał mi się zamek „Krwawego Barona” i jego legenda bardzo mnie zaciekawiła. Krótko mówiąc turnus pod nazwą „Quatronum” to było mega przeżycie i na pewno chciałbym tam jeszcze wrócić. Dziękuję Fundacji ISKIERKA, że umożliwiła mi przeżycie tak magicznego i fantastycznego wyjazdu. Dziękuję również wszystkim Psorom i Psorkom za wprowadzenie mnie w zupełnie inny, pełen czarów i magii świat oraz niezapomniane wspólnie przeżyte chwile.

Jakub

Z niecierpliwością oczekiwałam na wyjazd do Szkoły Czarodziejów na zamku w Baranowie Sandomierskim. Wyjechaliśmy w niedzielę 13 stycznia i przez tydzień mieszkaliśmy w hotelu zamkowym. Pierwszego dnia Tiara Przydziału (tiara jest to kapelusz, którego używają czarodzieje) porozdzielała nas do poszczególnych domów. Trafiłam do domu Lupus, oprócz niego były jeszcze domy Aretes, Gravitas oraz Virtus. Rozkład zajęć był bardzo intensywny, nie mieliśmy czasu na nudę. Zajęcia kończyły się o dwudziestej drugiej, a pobudkę mieliśmy zazwyczaj o godz. 7:30. Zajęcia odbywały się albo w zamku albo w hotelowej sali konferencyjnej. Mieliśmy między innymi zajęcia z eliksirów, ziół, smokologii, szyfrów. Ponadto mieliśmy nocne zwiedzanie zamku, podczas którego szukaliśmy pomników trzech kobiet Krwawego Barona. Czas mijał bardzo szybko i niestety w sobotę trzeba było wracać do domu. Na obozie były fajne zajęcia  i nocne spędzanie czasu – jednym słowem było super!

Serdecznie dziękuję ekipie Qubus Group Sp. z o.o. i Fundacji ISKIERKA za możliwość wyjazdu na niesamowity i magiczny obóz oraz Psorom za fantastycznie spędzony czas.

Basia

W dniach 6-13 stycznia byłam na obozie Quatronum. Odbywał się on w zamku w Baranowie Sandomierskim. Był on zorganizowany dla fanów Harry’ego Pottera. Mieliśmy zaplanowany cały dzień, codziennie odbywały się inne zajęcia, wieczorami były organizowane imprezy wieczorne. Posiłki były ciepłe i smaczne.

Zajęcia, które nam organizowano były interesujące. Były to między innymi smokologia, eliksiry, kryptografia, runy, różdżkarstwo, amulety i talizmany oraz wiele innych.­ Na imprezach wieczornych organizowane były różne konkursy takie jak quiz wiedzy o Harry’m Potterze, turniej pojedynków, turniej szachowy, konkurs muzyczny Oczaruj Muzycznie Głosem, w skrócie OMG (xD).

Według mnie, obóz był bardzo ciekawym i zabawnym doświadczeniem. Wszyscy byli bardzo mili. Najbardziej podobały mi się zajęcia ze smokologii, kryptografii, eliksirów, run i jeszcze kilka innych. Poznałam wiele miłych osób i zawarłam nowe przyjaźnie. Gdybym miała taką możliwość, pojechałabym tam ponownie.

Nina

Synu jak było na zimowisku?  Mamo prawie tak samo ja w Harry’m Potterze, tiara przydzieliła nas do grup (dormitoriów),było ich cztery Aretes, Gravitas, Virtus, Lupus. Ja byłem w Virtusie. Dostaliśmy różdżki, szaty i koszulki. Na zajęciach ozdabialiśmy różdżki, każdy swoją. Do szaty musieliśmy przyszyć symbol swojego domu. Uczyliśmy się języka migowego, poznawaliśmy runy, były zajęcia z różdżkoznawstwa, uczyliśmy się o eliksirach, ziołach. Były zawody w szachach, bitwa taneczna, zawody w walce na różdżki.

Krzysiu, a dlaczego tak rzadko dzwoniłeś do nas (raz na 3 dni)? Przepraszam mamo, ale naprawdę nie miałem czasu. Czy chciałbyś jeszcze raz pojechać na takie zimowisko? Bardzo!!!

wywiad mamy z Krzysiem

Było super! Najbardziej podobały mi się zajęcia z zielarstwa i zajęcia z eliksirów. Podobał mi się mój pokój, a towarzystwo było baaaaardzooooo miłe. W trakcie obozu przeżyliśmy fajne przygody, czasami nawet straszne :)

– Maja

Ogromnie dziękujemy organizatorowi Qubus Group Sp. z o.o. za bezpłatne zaproszenie do udziału w tym wydarzeniu. Dziękujemy za stworzenie przestrzeni, gdzie nasi podopieczni mogli zasmakować świata magii i poczuć się jak prawdziwi czarodzieje oraz mogli wyrazić swoją kreatywność i dziecięcą radość. Jesteście niesamowici!

 

Górskie uroki Karpacza, ogrom atrakcji i dobrej zabawy dla ponad 40 podopiecznych Fundacji ISKIERKA, to kolejny efekt aukcji charytatywnej na ubiegłorocznej Gali Eurobuild Awards i akcji charytatywnej Szabelka Natural Cut podczas OFF Festivalu 2018.

 

Wyjazd miał miejsce od 11 do 15 września  w ramach prowadzonej przez fundację od wielu lat AKCJI LATO, podczas której najważniejsze są integracja, odskocznia od szpitala i aktywny wypoczynek. To okazja, aby oswoić rodziców dzieci z różnymi, terapeutycznymi formami spędzania czasu oraz zadbanie o odreagowanie stresu i wzmocnienie psychiczne w długotrwałym procesie leczenia.

Oprócz uroków jakie zapewniają przepiękne Karkonosze, największym entuzjazmem cieszyło się zwiedzanie zamku Książzamku Czocha. Dzieci z rodzicami mogły również wykazać się kreatywnością podczas warsztatów w Hucie Szkła Kryształowego „Julia” w Piechowicach. Miłym zaskoczeniem była nasza wizyta w Campie66 , gdzie przyjechaliśmy, żeby samemu zrobić pizzę. Te plany musiały jednak zaczekać, ponieważ miejsce jest tak urokliwe, a gospodarze tak otwarci, że długo bawiliśmy się i graliśmy w piłkę. Zabawy o charakterze rehabilitacyjnym mogliśmy przeprowadzić dzięki wsparciu Intersport. Zestawy materiałów na warsztaty arteterapeutyczne przekazała nam firma ISTA. Dużo uśmiechu, wspólnej zabawy na Termach Cieplickich czy na dyskotece sprawiły, że cała grupa wróciła pełna wrażeń i pozytywnych emocji, wyrażanych nawet wierszem:

We wrześniu Kinga z ISKIERKĄ do Karpacza się wybrała,

Niezapomnianych przygód i wielkich wrażeń oczekiwała.

Po drodze zamek Czocha i Książ zwiedzili,

I bardzo dobrze się przy tym bawili.

Huta szkła Julia wrażenie na niej zrobiła,

I tam Kinga na warsztatach sama kryształ zdobiła.

W Karpaczu Kinia swoją pierwszą dyskotekę zaliczyła,

Razem z mamą i tatą do późna tańczyła.

Karpacz Express na szczyt im trasę przygotował,

I tam to przy rezerwacie Kinię Dziki Wodospad oczarował.

Pietrasze na wypadzie świetnie się bawili,

I wcale swojej radości przed nikim nie kryli.”

Kinga z rodzicami

Nasza rodzina cały czas jest pod wrażeniem Fundacji ISKIERKA, to dzięki Wam Dominik lepiej funkcjonował na oddziale, dzięki Waszym wizytom zapominał o chorobie. Nie zawsze możemy uczestniczyć w imprezach organizowanych przez Iskierkę, bo odległość, praca, ale na wyjazd zawsze jesteśmy chętni. Chłopcy już dawno zastanawiali czy w tym roku z Wami pojedziemy. Udało się i była to bardzo udana wyprawa. Dla mnie niesamowita jest praca jaką organizatorzy wkładają w przygotowanie całej wycieczki (…). Miejsce bardzo klimatyczne. Czyste, ciepłe, schludne pokoje. Posiłki były bardzo smaczne, urozmaicone i nikt nas nie poganiał :)

Całość bardzo ciekawie zorganizowana. Dla dzieci warsztaty z pieczenia pizzy to strzał w 10, sami zrobili więc sami z apetytem zjedli. Zresztą wszystkie atrakcje były super i dla dzieci i dla rodziców. Miło było się spotkać w innych okolicznościach niż szpital. Jak zwykle dobrym pomysłem były zajęcia na świetlicy, szczególnie „prasowanki”. Największą radość mieli rodzice, bardzo zjednoczyliśmy się na wyszukiwaniu kolorowych koralików. To był bardzo dobry czas i dla dorosłych i dla dzieci.”

Łuczaki pozdrawiają :)

W Karpaczu ostatnio byliśmy, z najlepszą kadrą czas miły spędziliśmy. Na wycieczki często wyruszaliśmy – Hutę szkła i termy odwiedziliśmy. Zabawa towarzyszyła nam cały czas i dlatego pojechałabym jeszcze raz. Polecam Iskierkowe wyjazdy, gdyż można na nich choć na chwile przestać myśleć o chorobie ;)”

Dominika z mamą

Wyjazd do Karpacza był wspaniałym przeżyciem. Atrakcje zorganizowane przez Fundację były trafione i bardzo zaciekawiły nawet tych najmłodszych. Poza cudownym wypoczynkiem, każdy mógł się również czegoś nauczyć.”

Karol z rodzicami

Serdecznie dziękujemy organizatorom i uczestnikom gali Eurobuild Awards 2018 za znakomita inicjatywę i wsparcie naszych podopiecznych. Także i w tym roku odbędzie się kolejna aukcja na rzecz ISKIERKI . Tym razem celem jest dofinansowanie zakupu nowoczesnej aparatury USG dla Wielospecjalistycznego Centrum Dziagonstyczno – Terapeutycznego w Pediatrii i Onkologii Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie oraz wyjazdu dla podopiecznych fundacji w ramach Akcji Lato 2019.

Równie gorące podziękowanie kierujemy do całej ekipy, która pod wodzą Tomka Szabelki wyczarowywała nowe fryzury, przycinały brody i wąsiki, wykonywała tatuaże uczestnikom OFF Festivalu 2018.  To dzięki Szabelka Natural Cut i festiwalowiczom, którzy odwiedzili hairtruck’a możliwy był wyjazd ISKIERKI do Karpacza.

Cieszymy się, że poprzez zaufanie i wspólne działanie można skutecznie pomagać chorym dzieciom i ich rodzinom.

Sponsorzy wyjazdu:
eurobuild_logo

Osiem rodzin żeglowało w tym roku po mazurskich jeziorach. Ten wyjazd w ramach Akcji Lato był jubileuszowy, bo dziesiąty, co oczywiście uczciliśmy na miejscu pysznym tortem. Z Mazur wraca się ciężko, bo ten rodzaj atmosfery, powstających tam bliskich relacji i integracji jest jedyny w swoim rodzaju. Tak też stało było tym razem. Kto był, ten dobrze zna to uczucie. Zatem powspominajmy, bo kto lepiej to zrobi, jak nie sami żeglarze…..
FundacjaISKIERKAIMG_20180709_115037
„Jeśli ktokolwiek się zastanawia czy ruszyć na żeglarskie lato na Mazurach z Iskierką, to się nie zastanawiać! Żaden opis tego wyjazdu nie odda w całości jak wspaniała przygoda Was czeka! Fantastyczna atmosfera, fantastyczni ludzie, niesamowite widoki, przyroda i żeglowanie na łódce, pełen luz i wytchnienie od codzienności, no i świetna zabawa dla dzieci. Teraz możemy powspominać i potęsknić „…gdzie ta keja,przy niej ten jacht, gdzie ta koja wymarzona w snach, gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat,gdzie ta brama na szeroki świat..”
Dziękujemy i prosimy o więcej:)
Agnieszka, Paulina, Amelia i Mateusz

„Tegoroczny pobyt na Mazurach był dla nas nie tylko wypoczynkiem od codzienności, ale przede wszystkim niezapomnianą przygodą i spełnieniem marzeń o żeglowaniu. Dzięki całej ekipie Fundacji Iskierka oraz naszym cudownym sternikom mogliśmy poznawać tajniki żeglowania, uczyć się stawiać i zwijać żale ( grot, fok ), cumować oraz pływać łodzią tyłem ( tak nam się podobało, że chcieliśmy wrócić do dnia poprzedniego, aby zostać na Mazurach odrobinę dłużej). Szanty śpiewane przy ogniskach, morskie opowieści,  wspólne gry, zabawy oraz pływanie na długo pozostanie w naszej pamięci. Nasz niezastąpiony kapitan Krzysiek – ostoja cierpliwości, ciepła i profesjonalizmu, czuwał nad naszym bezpieczeństwem i prowadził naszą „łajbę” przez mazurskie wody, za co z całego serca mu dziękujemy. Ogromne podziękowania również dla naszej opiekunki iskierkowej Oli, która była dla nas jak kotwica trzymająca nas w ryzach, służąca zawsze pomocą i dobrym słowem, pełna energii i życzliwości. Dziękujemy również wszystkim współtowarzyszom naszej wyprawy – to ludzie tworzą atmosferę i sprawiają że mamy co wspominać, a naprawdę mamy. Iskierko jeszcze raz dziękujemy za cudowne inicjatywy i akcje.”

FundacjaISKIERKAIMG_20180710_130731

Zuzia z mamą i bratem Dawidem

„Tegoroczne wakacje były dla nas niezwykłe. Dzięki Fundacji ISKIERKA i ekipie Kapitana Arka mogliśmy zasmakować żeglarstwa. To był nasz pierwszy wyjazd na Mazury i oczywiście też pierwszy pod żagle. Towarzyszyło więc nam zarówno podekscytowanie jak i niepewność. Jednak już na miejscu gdy spotkaliśmy całą radosną załogę wszystkie obawy minęły. Przestawiliśmy się na tryb nocnych śpiewów przy ognisku. Mieliśmy okazję zrelaksować się w pięknej okolicy, spotkać wspaniałych ludzi i poznać tajniki żeglarstwa. Było też oczywiście gotowanie na łódce i kąpiele w jeziorze. Wróciliśmy wypoczęci, z mnóstwem wspaniałych wspomnień. Dziękujemy!”

Maciek i Madzia z mamą

Fot. Archiwum Fundacji ISKIERKA

Wyjazd zrealizowany dzięki wsparciu: vastint

Od 7 do 10 maja podopieczni Fundacji ISKIERKA  wypoczywali w Ustroniu w ramach Akcji Wiosna. Wyjazd miał charakter rehabilitacyjny, podczas którego postawiliśmy na zooterapię oraz terapię sensomotoryczną. Po raz kolejny już zostaliśmy przyjęci niczym goście VIP przez SPA&Wellness Hotel Diament Ustroń. W tym roku po raz pierwszy  towarzyszył nam Pan Diamencik, który w głowie miał figle i ciągłą zabawę.
1fot. Archiwum Fundacji ISKIERKA.JPG

Naszą wycieczkę zaczęliśmy wizytą w Koziej Zagrodzie, gdzie najpierw zjedliśmy pyszny obiad, a następnie dowiedzieliśmy się jak robi się prawdziwe, pyszne,  góralskie oscypki. Z masy perłowej mogliśmy ulepić swojego baranka, a na sam koniec pobytu  wyczesaliśmy i nakarmiliśmy wszystkie kozy.  Popołudniu dotarliśmy do wspaniałego SPA & Wellness Hotel Diament w Ustroniu i większość  z nas pobiegła szybko na basen. Kiedy dzieci wyszalały się w wodzie, kolejnym miejscem,  które odwiedzały był KIDS CLUB. Tam do woli mogliśmy grać w gry planszowe, rysować, oglądać bajki, bawić się w domku, czy basenie z kuleczkami. Dla starszych uczestników wyjazdu również nie brakło atrakcji. Chętnie korzystaliśmy ze stołu do ping-ponga oraz piłkarzyków.

Drugiego dnia wybraliśmy się do Leśnego Parku Niespodzianek, gdzie czekało na nas mnóstwo atrakcji. Przy samym wejściu do obiektu dzieci dostały karmę dla zwierzątek, która bardzo szybko zniknęła im z rączek. Nakarmiliśmy wszystkie kozy, sarenki i alpaki, które spotkaliśmy na drodze. Mieliśmy także okazję zobaczyć pokazy ptaków drapieżnych i sów, a nawet udało nam się zrobić z nimi zdjęcia. Po powrocie do hotelu i pysznym obiadku przyjechała do nas Fabryka Kulltury i razem stworzyliśmy wspólny spektakl teatralny. Każdy z nas otrzymał swoją role i z zaangażowaniem ją odgrywał. Ania i Mateusz nauczyli nas nowego tańca – kurzego rapu i wszyscy razem tańczyliśmy do szalonych rytmów kurzej muzyki.