WIELE PIĘKNYCH POMYSŁÓW RODZI SIĘ ZUPEŁNIE PRZYPADKOWO
KTOŚ RZUCA KILKA SŁÓW, KTOŚ INNY JE CHWYTA I ROBI Z NICH „LATAWCE”
KTÓRE DO NIEBA SIĘ UNOSZĄ…

Ta historia rozpoczęła się od dwóch obrazów, namalowanych przez osobę niepełnosprawną, które zostały przyniesione przez jednego z rodziców do szpitala, z myślą o „potencjalnej” aukcji. Pomysłu aukcji, póki co, nie było, ale były obrazy.

W ten sposób zrodziła się pewna koncepcja. Jola Czernicka, zaprzyjaźniona z bytomską Galerią Sztuki Użytkowej „Stalowe Anioły”, zaproponowała jej właścicielce – Magdalenie Tomal – Wichrowskiej – warsztaty artystyczne na zabrzańskim Oddziale. Pomysł się spodobał i kilku artystów związanych z galerią, zadeklarowało swoją pomoc. Koncepcja była dość prosta. Artyści pomagają małym pacjentom przygotować prace, które zostaną wystawione na aukcję, z której dochód zostanie przeznaczony na letni wypoczynek. I tak, przez cały miesiąc luty 2005, artyści dwa razy w tygodniu odwiedzali zabrzańską Klinikę, żeby razem z dzieciakami robić mozaiki, witraże, grafiki, akwarele. Zabawa przy tym była wyśmienita, a prace, które powstały, zaskakująco piękne.

Pełna wrażeń aukcja, której współorganizatorem była Fundacja Na Rzecz Dzieci Chorych Na Białaczkę I Inne Choroby Układu Krwiotwórczego, zakończyła się ogromnym sukcesem. Sala Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, wypełniła się po brzegi gośćmi o wielkich sercach i hojności, którzy nie tylko docenili pracę dzieci, ale byli zachwyceni jej efektami. Wszystkie prace zostały zlicytowane za niebagatelną kwotę 16 tysięcy złotych. Tego chyba nikt się nie spodziewał: ani dzieciaki, ani zaangażowani w warsztaty rodzice, ani organizatorzy.