KIEDY OCZY DZIECKA ROZŚWIETLAJĄ ISKIERKI SZCZĘŚCIA…

Maciek Kowalczyk (11 lat) i Wiktor Różanek (7,5 roku) poznali się na zabrzańskim oddziale Kliniki Pediatrii i Hematologii Dziecięcej. Szybko odkryli, że łączy ich wspólna pasja: samochody i wyścigi rajdowe. Marzyli o tym, żeby przejechać się z takim „prawdziwym” rajdowcem taką „prawdziwą” rajdówką. Ich marzenie spełnił Krzysztof Hołowczyc!

To była niespodzianka. Maciek i Wiktor wracali właśnie z rodzicami z obozu Fundacji, gdy nagle zjechali z trasy na lotnisko w Kamieniu Śląskim. Samochód użyczony przez Szkołę Jazdy Subaru zrobił na chłopakach ogromne wrażenie, lecz jeszcze większe: jego kierowca, który specjalnie na nich czekał. Wiktor długo nie mógł uwierzyć w całą sytuację. Obaj zasypali Krzysztofa Hołowczyca gradem pytań o szczegóły techniczne. Kiedy już nadszedł czas na przejażdżkę, emocje sięgnęły zenitu. Na pierwszy ogień poszedł Maciek, następnie Wiktor. Ostre wiraże, przyspieszenia, slalomy i prędkość ok 200 km/h. Adrenalina sprawiła, że po wyjściu z samochodu chłopcy długo nie byli w stanie powiedzeć słowa. Wiktor stwierdził tylko, że w życiu nie wsiadłby do takiego samochodu bez kasku:) Potem jeszcze tylko autografy, wspólne zdjęcia- żeby nie było- że się przyśniło:)

Bardzo dziękujemy Panie Krzysztofie!