Nie każdy dzień na oddziale musi być smutny, bezbarwny, pozbawiony czegoś, co na długo zapada w pamięć małych i nieco większych również. Czasami trafiają się dni, które upływają pod znakiem pięknej, niezapomnianej przygody. Najczęściej dzieje się tak za sprawą niesamowitych gości, którzy niespodziewanie pojawiają się w szpitalnych korytarzach. Tak też zdarzyło się 21 listopada 2006r. i dla wielu, zwłaszcza tych najmłodszych, dzień ten zapewne był wielkim zaskoczeniem…

Świerszcz pod parasolem kolorowym ukryty, ze swoją asystentką Malwinką najpierw pojawił się na zabrzańskim Oddziale, stamtąd pognał do Chorzowa, a na koniec do Katowic. Historią przedziwną zadziwił, zabawną zabawą zabawił, pobrykał, poskakał, uśmiechem rozśmieszym, słowami onieśmielił milczenie…

Dzięki kalamburom pozwolił nam wcielać się w najprzeróżniejsze postaci i odgrywać przedziwne historie. Poruszył wodze naszej fantazji i zachęcił, byśmy niezależnie od wieku, nie zapominali nigdy być dziećmi, bo dziecko przecież kryje się w każdym z nas:)

Nawet w tych, którym wydaje się, że są już strasznie dorośli.

To bajkowe ze Świerszczem spotkanie, przepełnione pięknymi książkowymi (i nie tylko) prezentami,  z wielkim zaangażowaniem zorganizował dla śląskich oddziałów onkologii i hematologii dziecięcej katowicki oddział Wydawnictwa „Nowa Era” wydającego m.in znany wszystkim „Świerszczyk”.

Bardzo dziękujemy za zaangażowanie i włożone w to spotkanie serce. Było naprawdę uroczo. Może jeszcze kiedyś Pan Świerszcz nas odwiedzi…?