W.I.T.C.H. to popularny wśród dzieci (zwłaszcza płci pięknej) komiks o 5 zwykłych dziewczynach, które są czarodziejkami. Nazwa pochodzi od pierwszych imion każdej z nich. I tak: W (Will), I (Irma), T (Tarane), C (Cornelia), H (Hey Lin). To odważne wojowniczki broniące świat przed złem. Te niezwykłe „damy” mają wiele miłośniczek na całym świecie, również w gronie podopiecznych Fundacji „Iskierka”.

Marzeniem wielu fanek jest odwiedzenie redakcji, gdzie tworzy się ulubione czasopismo. W czasie drugiego w tym sezonie obozu w Zalesiu Górnym udało się zrealizować to marzenie. Cała wielka wyprawa miała miejsce 25 kwietnia 2007 roku. Uczestniczyły w niej: Laura (podopieczna Kliniki Pediatrii Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Zabrzu), Klaudia (podopieczna Oddziału Onkologii, Hematologii i Chemioterapii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach) i jej starsza siostra Karolina.

Przyjechaliśmy do wydawnictwa EGMONT, (które wydaje W.I.T.C.H., PONNY, Kaczora Donalda itd). Dziewczynki „od progu” były zaskoczone pięknie ozdobionymi ścianami, kolorowymi plakatami i pracami innych dzieci. Chociaż cały wyjazd owiany był wielka tajemnicą, szybko zorientowały się w jakim miejscu się znalazły.

Dzięki uprzejmości Pani Redaktor Naczelnej, dziewczynki zwiedziły całą redakcję EGMONT. Zobaczyły jak grafik komputerowy tworzy ich ulubiony komiks, jak wygląda biuro związane z W.I.T.C.H., jak wyglądają kartony pełne listów od fanek i paczki wysyłane do dzieciaków. Widziały również oryginalne rysunki włoskich rysowników, którzy tworzą CZARODZIEJKI, oraz wydania z całego świata, w wielu językach. Wzięły również aktywny udział w podejmowaniu decyzji o tym, jaka biżuteria będzie dołączona do wydań wakacyjnych. Nasze małe fanki doradzały również, co dziewczynki chciałyby otrzymać wraz z gazetami, gdyż do każdego numeru dołączany jest zawsze jakiś prezent.

Na pożegnanie małe fanki zostały obdarowane unikatowymi koszulkami z okazji 100-ego wydania czasopisma oraz… otrzymały „wydanie prosto z pieca”, którego na ówczesny dzień nie było jeszcze w kioskach. Otrzymały również torby, kalendarze i inne pamiątki. Dziewczynki były naprawdę bardzo szczęśliwe. Redakcja zaprosiła nas do ponownych odwiedzin, no i oczywiście na coroczny zlot fanek W.I.T.C.H., który odbywał się będzie w Warszawie. Nasze małe „czarodziejki” z pewnością zawojują cały świat, aby raz jeszcze spotkać się ze swoimi bohaterkami.

To niezwykłe spotkanie udało się dzięki pomocy Fundacji Spełnionych Marzeń. Wzajemne wsparcie …między nami fundacjami…bo jak śpiewa Majka Jeżowska: „Wszytkie dzieci nasze są…”.