Nasz tydzień nie zapowiadał się zbyt dobrze. Był poniedziałek- Jola leżała cały czas w łóżku z gorączką i wszystko ją bolało, Dominika była po badaniu szpiku i czekała ją seria kolejnych badań. Wieczorem niespodziewanie odwiedziła nas Jola z Fundacji Iskierka – okazało się, że ma dla nas fantastyczną niespodziankę. Powiedziała krótko:,,Laski zbierajcie się, w czwartek czeka na Was Szymon Majewski’’. Chciałyśmy od razu znać wszystkie szczegóły, ale Jola powiedziała, że reszta jest niespodzianką. Zgodnie stwierdziłyśmy, że ,,pozbieramy się’’ i będziemy gotowe na podróż do Warszawy.

W końcu nadszedł upragniony czwartek. Wstałyśmy o godzinie 5 rano, dostałyśmy wszystkie leki – zwarte i gotowe wyruszyłyśmy do Warszawy z Jolą i Mariolką. Pierwszą niespodzianką była wizyta w siedzibie TVN-u. Z racji tego, że były Walentynki dostałyśmy przy wejściu duże, czerwone lizaki, a hol był udekorowany na czerwono. Oczekując na pana, który miał nas oprowadzić, wypiłyśmy herbatę w bufecie. Byłyśmy już bardzo podekscytowane. Chwilę potem przyszedł pan „Szczurek”, czyli Radek Ciszewski z TVN, który na początek zabrał nas do studia TVN Biznes. Musiałyśmy zachowywać się bardzo cicho, bo trwało nagranie na żywo. Pan Szczurek opowiedział nam jak należy się zachowywać przy nagraniu. Wiele rzeczy bardzo nas zadziwiło. Następnie pokazano nam, jak się montuje materiały. Potem poszłyśmy do reżyserki – tam najbardziej podobało nam się to, że przy wejściach na żywo, pan odliczał prezenterce, ile ma czasu do wejścia na antenę. Prezenterka słyszy to w swojej słuchawce i wie, kiedy ma zacząć mówić. Dalej udałyśmy się do pokoju, w którym pani decydowała, kiedy włączać reklamy. Następnie wślizgnęłyśmy się na chwilę do studia TVN 24 i Faktów, ale nie mogliśmy tam wejść, bo akurat trwała audycja na żywo. Ale przynajmniej widziałyśmy studio.

W chwili przerwy zrobiłyśmy walentynki na holu – ozdobiłyśmy lukrem pierniki w kształcie serca. W tym momencie przeszedł obok nas Kamil Durczok. Ucieszyłyśmy się, że zobaczyłyśmy znaną twarz. Nie wiedziałyśmy jeszcze o tym, że za chwilę pójdziemy do jego gabinetu. Pan Kamil przyjął nas bardzo serdecznie, chwilę porozmawiał i zrobił sobie z nami pamiątkowe zdjęcie. Nasza wycieczka w siedzibie TVN-u dobiegła końca, pożegnałyśmy się z panem Szczurkiem i wyruszyłyśmy na spotkanie z Szymonem Majewskim.

Pobłądziłyśmy trochę po Warszawie, ale popytałyśmy trochę przechodniów i w końcu dotarłyśmy na miejsce. Byłyśmy zdziwione widokiem, które tam zastałyśmy. Była to stadnina przy lesie a wokół niej konie i świnie. Mariolka zadzwoniła do kogoś i powiedziała, że za chwilę przyjedzie czarny jeep. Wysiadłyśmy z samochodu i po chwili przyjechałSzymon Majewski w przebraniu Ędwarda Ąckiego wraz ze swoją ekipą. Przywitałyśmy się z nim. Okazał się naprawdę sympatycznym człowiekiem. Zrobiłyśmy sobie z nim dużo zdjęć a potem zaprosił nas do przyczepy, w której miał garderobę, bo było bardzo zimno. Prawie godzinę rozmawiałyśmy z Szymonem o przeróżnych rzeczach m.in. o jego programie, gościach i wcieleniach. Dowiedziałyśmy się ile trwa charakteryzacja, a także, o czym będzie nowa seria Ędwarda Ąckiego. Pokazałyśmy Szymonowi naszą „Iskierkową Gazetę Wyborczą” i zaprosiłyśmy go na Oddział. Dostałyśmy od niego prezenty- koszulkę, kubek i zdjęcia, które osobiście nam podpisał. Przyjemnie nam się rozmawiało, ale Szymon musiał wrócić na plan. I wtedy czekała na nas kolejna niespodzianka-na miejsce kręcenia sceny pojechałyśmy z Szymonem jego terenowym jeepem. Jego ekipa już na niego czekała i zaczęli kręcić sceny. Było to bardzo fajne uczucie zobaczyć coś, co potem będziemy mogły zobaczyć w telewizji. Niestety musiałyśmy się już pożegnać z Ędwardem Ąckim, ale bardzo mile nas zaskoczył i zaprosił nas na nagranie do studia pod koniec lutego. Wyjeżdżałyśmy od niego bardzo podekscytowane i szczęśliwe. Potem Jola zabrała nas na piękną, warszawską Starówkę do hiszpańskiej restauracji na obiad. Objadłyśmy się pizzą i spaghetti. Po pysznym obiedzie w uroczej restauracji zmęczone, ale szczęśliwe i bardzo zadowolone wróciłyśmy na Śląsk.

Dziękujemy bardzo Fundacji „Iskierka” za wspaniałą wycieczkę, którą na bardzo długo zapamiętamy. Po raz kolejny przekonałyśmy się, że marzenia się spełniają:)

Dominika i Jola

PS: Polecamy także: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,4930437.html