Wszystko rozpoczęło się 6 października, gdy w I Liceum Ogólnokształcącym im. Karola Miarki w Żorach (woj. śląskie) ruszyła akcja charytatywna „Anioł potrzebny od zaraz”. W ramach tego przedsięwzięcia zbierano książki, gry, płyty, zabawki dla dzieci przebywających na oddziałach onkologicznych w śląskich szpitalach. Dary przekazywali nauczyciele i uczniowie szkoły. Akcja odbywała się we współpracy z fundacją „Iskierka” i Hospicjum im. Jana Pawła II w Żorach.

– Przedsięwzięcie udało się nagłośnić przez szkolny radiowęzeł, z którego rozbrzmiewały tajemnicze głosy próbujące sprzedać poezję w prozie życia. Cykl odczytów z „Pamiętnika pewnego anioła” został ciepło przyjęty. Komunikaty informowały o zbieraniu paczek dla chorych dzieci i jednocześnie zapraszały na wieczorek muzyczno-poetycki kończący akcję charytatywną i będącym podziękowaniem dla uczniów i nauczycieli, wszystkich ludzi dobrej woli za wsparcie tego szlachetnego przedsięwzięcia. Poza tym na korytarzach szkoły znajdowały się rysunki przedstawiające anioły i sentencje z nimi związane – powiedziała Beata Kurzeja, nauczycielka języka angielskiego z „miarkowej” szkoły, pomysłodawczyni akcji charytatywnej i wieczorku muzyczno-poetyckiego, który rozpoczął się w czwartek, 9 października o godz. 18.00.

Przy zgaszonym świetle wychowankowie pani Beaty czytali wiersze ks. Jana Twardowskiego i inne liryki związane z tematyką aniołów. Z poezją harmonijnie przeplatały się piosenki w wykonaniu zespołu Misericordia, występującym w składzie: Mariola Konik (wokal), Barbara Stajer (wokal), Maciej Chuchla (pianista), Roman Kurzeja (gitara, wokal i autor muzyki) oraz Beata Kurzeja (wokal i autorka muzyki).

Czwartkowy wieczór był też pretekstem, by porozmawiać o idei wolontariatu, szczególnie w życiu młodych ludzi. Przedstawicielki fundacji i żorskiego hospicjum mówiły o tym, że ludzi dobrej woli jest bardzo wielu, tylko musimy mieć szeroko otwarte oczy, by ich wypatrzeć w tłumie.

– Tam, gdzie chorują dzieci i dorośli ich anioł potrzebuje ludzi takich, jak wy! – zwróciła się do zebranych Danuta Simka, Członek Zarządu Fundacji „Iskierki”. I dodała: – Wasza pomoc pozwala zapalać iskierki radości i nadziei w oczach ludzi chorych. Ich życie usłane jest cierpieniem i bólem, droga do wyleczenia jest długa i ciężka, jednak często właśnie chwila obecności drugiego człowieka, rozmowa, dobre słowo pozwala ludziom chorym łatwiej podążać tą drogą, przetrwać ten trudny czas, wzbudza entuzjazm, daje radość i odwagę. Pamiętajmy o tym!

Współcześnie aniołami nazywa się ludzi, którzy bezinteresownie niosą pomoc potrzebującym. Tacy ludzie wiedzą, że ofiarowane dobro wraca podwójnie. Nie czynią tego dla zapłaty, tylko z serca, z miłości do bliźniego… „Ludzie to anioły bez skrzydeł”.

Wszystkim, którzy zaangażowali się w akcją serdecznie dziękujemy w imieniu naszych podopiecznych do których trafią zebrane zabawki, gry i książki.