maciek1.jpg17 kwietnia w Częstochowie w Klubie Nowoteka zorganizowano niezwykłą akcję charytatywna: „MACIEK DLA…”. Były koncerty zespołów, licytacja, pokazy, ogromne zaangażowanie prawie 300 osób i nawet wsparcie Szymona Majewskiego. Dzięki inicjatywie Doroty i Romka Kowalczyków – rodziców Maćka i ich przyjaciół, zebrano ok 15 tysięcy na rzecz Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Zabrzu, w której leczył się chłopiec.
 
„MACIEK DLA…”
 
(Tylko silny może pomóc słabszemu – B. Brecht)
 
Koncerty na rzecz 13-letniego Maćka chorego na neuroblastomę – odbywały się już dwukrotnie w Częstochowie. W lipcu 2008 roku przegrał niestety walkę z chorobą nowotworową. Rodzice postanowili jednak kontynuować inicjatywę, która miała dla niego i dla nich bardzo duże znaczenie, angażowała środowiska lokalne i dawała wsparcie w najtrudniejszych etapach leczenia. Tym razem dochód z licytacji towarzyszącej imprezie przeznaczono na rzecz Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Zabrzu, w której leczył się Maciek.

Wieczór uświetnili: Rune Holta, Sławomir Drabik, Tomasz Gapiński, Radosław Panas, Nefre, Rażeni Piorunem, AZS, CKM a w programie był pokaz barmański Boston Pub a nawet trębacze ze szkoły muzycznej. 

Na licytację wystawiono przedmioty przekazane przez znanych sportowców i sponsorów. Szymon Majewski, który poznał Maćka w 2008 roku, przekazał gadżety z programu TVN „Szymon Majewski Show” i wspierał całym swym urokiem prowadzenie aukcji. Iskierka przywiozła portrety Szymona namalowane samodzielnie przez dwie podopieczne z zabrzańskiej Kliniki, które także zostały zlicytowane. Zebrano ok 15 tysięcy na rzecz Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Zabrzu. Po koniec roku planujemy rozpoczęcie jej remontu i doposażenia. To istotne wsparcie finansowe dla projektu, za które wszystkim którzy wsparci akcję serdecznie dziękujemy!

Byliśmy pod ogromnym wrażeniem przybyłych gości, rodziców Maćka i ich przyjaciół. Chęć pomocy słabszemu dał im niezwykłą siłę. Siłę czynienia dobra, wzajemnego wsparcia. Maćkowi udało się coś niesamowitego. Zgromadził wokół siebie ludzi, którzy doskonale rozumieją znaczenie jego ulubionych słów Bertolda Brechta, a tego wieczoru na ich widok z pewnością się uśmiechał. 

więcej także na: http://maciek.artin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=73&Itemid=34