akcjalato2009.jpg

Kochani! Tego lata, oprócz wycieczek do Parku Jurajskiego przygotowaliśmy dla Was dwa obozy wakacyjne w ramach AKCJI LATO. Na przełomie czerwca i lipca wspinaliśmy się w Mniszkowie k/Jeleniej Góry a w lipcu pływamy na jachtach po pięknych jeziorach mazurskich. Póki co relacja z obozu pierwszego w pięknej okolicy Rudawskiego Parku Krajobrazowego.

PIERWSZY OBÓZ REHABILITACYJNO-WSPINACZKOWY odbył się w terminie:28.06.2009 - 04.07.2009 w Mniszkowie k/ Jeleniej Góry
/baza Fundacji "Czarodziejska Góra"/. Wspinaczka i rehabilitacja w terenie górskim parku krajobrazowego pod okiem wykwalifikowanych instruktorów Polskiego Związku Alpinizmu a także gry i zabawy integracyjne, pokazy filmów, edukacja ekologiczna i wiele miłych niespodzianek - to były główne punkty programu.

Wiele jest pięknych miejsc w naszym kraju, które warto zwiedzić i wpisywać wspomnieniami w naszą pamięć.  Dlatego też  regularnie co dwa lata zmieniamy miejsce, a nawet pomysł na wspólne spędzenie obozowego czasu. Tym razem nasze stopy podążyły do Janowic Wielkich, które w otoczeniu Karkonoszy usytuowały się 10 km od Jeleniej Góry.  Rejony naprawdę piękne, godne polecenia, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że otoczenie do zakochania. Ja na pewno zamierzam tam wrócić i przemierzyć szlaki, które tym razem  okazały się zbyt błotniste, bo skąpane strumieniami ściekającego deszczu, który nas w czasie naszego wypadu nie oszczędzał. 

Ale koniec tego bajkopisarstwa. Pora na konkrety:

Na tygodniowy obóz pełną ekipą 23 osobową wybraliśmy się 28 czerwca. Plany wspinaczkowe mieliśmy bardzo ambitne , ale aura uznała, że zwiedzanie okolicznych atrakcji również może być ciekawe, więc wspinaliśmy się raptem trzy razy, ale za to zwiedziliśmy min. Wodospad Szklarki w Szklarskiej Porębie, Chatę Waleńską, Ośrodek GOPR, Zamek Książ, Park Miniatur w Kowarach, Karpacz oraz Western City. Udało nam się zaliczyć kilka okolicznych szczytów, czy raczej tarasów widokowych z których jednak w błyskawicznym tempie musieliśmy się ewakuować, bo po piętach deptała nam burza, albo ogromnymi strumieniami spływał na nas deszcz. Ale i to miało swój urok i na pewno na długo pozostanie w naszej pamięci. Poznaliśmy również inne ciekawe dyscypliny spędzania czasu takie jak gra w bule, „Osadników z Catanu” czy „piłkarzyki” albo słuchaliśmy ciekawych opowieści Roberta Kaźmierskiego, który z ramienia Fundacji Czarodziejska Góra, pomagał nam w naszej przygodzie wspinaczkowej.  Robert d 20 lat wspina się w górach całego świata, szkoli młodzież i dorosłych w sztuce górskiej, często powtarza, że poszukiwanie swojego miejsca na ziemi może niektórym zająć całe życie… My szukaliśmy tydzień i na pewno napotkaliśmy przepiękne miejsca na łonie natury, chwile wytchnienia, super przygodę i ludzi z pasją. 

Dziękujemy za wspólnie spędzony czas!

Mariola Czernohorska

„Kilka słów to za mało żeby podziękować za taką wspaniałą zabawę. Super miejsce, piękne okolice, najpierw strach w oczach dzieci przed pierwszą wspinaczką a potem uśmiech i radość z pokonania swoich lęków. Dobra zabawa niezależnie od pogody, planowane wycieczki były bardzo urozmaicone a przygody nieplanowane jak przejazd przyczepką w strugach deszczu były dopełnieniem wspaniałej zabawy. Wielkie podziękowanie dla organizatorów i opiekunów.”

Iwona Sinkiewicz z synami