tottota.jpg

Kolejną bohaterką projektu "Z Toyotą w Świat" była Patrycja Janus, która leczy się onkologicznie od 2004 roku:

"Nasz wyjazd z Toyotą to nie zwiedzanie i oglądanie pomników czy zabytkowych budowli - nasz wyjazd to "białe szaleństwo" w Białce Tatrzańskiej - tzw. królestwie narciarzy. Białka to malownicza, niewielka mieścina, położona w dolinie rzeki Białki. Rozciąga się wzdłuż drogi z Nowego Targu do Łysej Polany. Całe dnie spędzaliśmy na stoku, a nawet raz do późnego wieczora szusowaliśmy przy światłach oświetlonego stoku. Właściwie to już nikogo nie było tylko nasza gromadka zamykała bramki wyciągu narciarskiego. Do naszego miejsca zakwaterowania wracaliśmy przyjemnie zmęczeni ale mimo tego nie brak nam było siły na rozegranie partyjki w 'osadników' . Mieszkaliśmy w przepięknym stylowym domku z kuchnią, łazienką i przytulnymi pokoikami.Gdy rano się budziłam z mojego okna rozciągała się przepiękna panorama Tatr - ośnieżone stoki dodawały tym okolicom uroku. Muszę przyznać, że pomimo niesprzyjających prognoz pogoda dopisała nam w 100 % .Przed samym naszym przyjazdem i w trakcie z nieba padał biały puch. Przy dużym stole wspólnie szykowaliśmy pyszne śniadanka i jak zawsze na wyjazdach z Iskierką - niczego nam nie brakowało ( no chyba, że przedłużenia pobytu o kolejne miłe dni w towarzystwie Mariolki ) . Pyszne obiadki jedliśmy w góralskich karczmach, odwiedziliśmy także baseny termalne w Bukowinie, niedaleko Białki, które zachwyciły nas ciekawą zabudową. Spędziliśmy tam miłe popołudnie, zjeżdżaliśmy z rur i ogrzewaliśmy się w ciepłych bulgotnikach. Niestety wszystko co piękne szybko się kończy tak jak wyjazdy z Iskierką, które zawsze pozostawiają w naszej pamięci najmilsze wspomnienia. Wśród różnych moich wyjazdów właśnie te iskierkowe, które spędzam w towarzystwie niezastąpionego grona opiekunów fundacji są dla mnie i moich bliskich najpiękniejszymi chwilami. Chcielibyśmy gorąco podziękować wszystkim, którzy umożliwili nam ten wyjazd, za zrealizowanie tego projektu, czyli Fundacji i jej pracownikom, oraz sponsorom, a w szczególności dealerowi Toyoty za tak komfortową podróż ( ten podgrzewany fotel był super ! =) ) Mariolko - z Ciebie nie tylko wspaniały organizator i towarzysz, ale niezastąpiony kierowca, a na stoku to tylko wiatr potrafił z Tobą wygrać."

Patrycja Janus