ARKOWEREJSY.jpgfundacjaKochamZagle_logo.jpg

Finał Akcji Lato miał miejsce w bajeczne malowniczej scenerii Jezior Mazurskich. Cztery jachty, prawdziwa szkoła żeglugi, integracja i odkrywanie nowych możliwości aktywnego wypoczynku dla podopiecznych fundacji i ich najbliższych. Fantastyczne wrażenia, na gorąco, od małych - wielkich kapitanów:

"Dla Nas wyjazdy Iskierkowe a zwłaszcza obóz żeglarski na Mazury to NIE  TYLKO  zwykły wyjazd , czy sposób na spędzenie wakacji. Dla Nas to  naprawdę szczególna wyprawa- to taka podróż- poznawanie nowych ciekawych ludzi ,doświadczonych losem jak my, to wspólne życie na łódce, walka z wiatrem i wodą. Przepiękne widoki otaczająca przyroda , jakby nie istniał świat zewnętrzny, zgiełk i pośpiech. Natura i życie prawie razem z jej rytmem. Atmosfera panująca tam jest niezwykła. Radość jest zawsze wokół Nas a my potrafimy ją dostrzec i docenić.

Kolejny raz EKIPA ISKIERKOWA Jola, Mariola, Agnieszka i Michał UDOWODNILI ŻE SĄ NIEZWYKLI  I CUDOWNI....ISKIERECZKI -Dziękujemy WAM bardzo za to że mogliśmy być z Wami, za wręcz rodzinną atmosferę i chwile radości.

Admirałowi Arkowi dziękuje za poświęcenie ,mając tak "pomocną" załogę ...he,he,he ( a jeśli czasem byliśmy "wozidupkami" to tylko dlatego, aby mieć szansę na poprawę w przyszłym roku... ) he,he,he. Dziękujemy za zabranie Nas w wiele ciekawych miejsc no i za to ze nauczyłeś Nas podstaw żeglowania :) Dziękujemy wspaniałym STERNIKOM KRZYSZTOFOWI, BOGDANOWI I ANDRZEJOWI  za specyficzny klimat, niesamowite opowieści żeglarskie i przepiękne szanty.

A Wam towarzyszki wyprawy dzięki za rozmowy do rana ...za to że byłyście  i razem stanowiłyśmy  zgraną grupę, bawiącą się doskonale. Specjalne podziękowania dla Pani Jolanty Zwolińskiej-Morzyckiej, założycielki i szefowej FUNDACJI " KOCHAM ŻAGLE im. PAWŁA MORZYCKIEGO" - dzięki której KUBA mógł ponownie spełnić swoje marzenie o byciu kapitanem...i wyruszyć w swój kapitański rejs. Teraz  razem  mogliśmy przeżyć najwspanialszą przygodę pod żaglami ....Dzięki pani JOLI także poznaliśmy historię NIESAMOWITEGO CZŁOWIEKA KAPITANA PAWŁA MORZYCKIEGO, I ZA TO RÓWNIEŻ DZIĘKUJEMY ....."

Jadwiga Łysiak-Błasińska mama Kapitana Kubusia.

"Niezapomniane chwile z niezapomnianymi ludźmi. Tak w skrócie można opisać obóz żeglarski na Mazurach. Bez wątpienia był to wyjazd naszych marzeń. Już w Katowicach powitały nas uśmiechnięte iskierkowe istotki a w Sztynorcie wspaniała ekipa kapitana Arka. Wyjazd pełen wrażeń, pięknych widoków krainy wielkich jezior, unoszących się  wraz z wiatrem szantów, cudnego gwieździstego nieba, wspaniałej zabawy  i jeszcze wspanialszej ekipy z którą było nam dane przebywać 24h/ dobę w kilku m2 łodzi.

Kapitan Arek miał trudne zadanie, na każdym kroku musiał się pilnować, bo miał aż dwóch zastępców i to o tym samych Kubusiowym imieniu. Cała załoga Rejsów Arkowych  to ludzie o wielkim sercu i wspaniałym podejściu do naszych dzieciaczków, za co serdecznie im dziękujemy. Dzieci mogły poznać podstawy żeglarstwa a Kamila złapała bakcyla  i już myśli o przyszłorocznym obozie żeglarskim. Niestety jak wszystko co dobre i piękne szybko się kończy, pozostały tylko wspomnienia, zawarte przyjaźnie, towarzyszącą nam wiąż wesoła przyśpiewka ‘ Tirli mirli, fiku-miku…” a u uszach wciąż słychać wzruszające szanty naszych sterników.

Dziękujemy Fundacji Iskierka, Joli, Marioli i Michałowi że zabrała całą nasza „świętą  trójcę” w taka wspaniałą mazurską podróż. Wszystkim razem i każdemu z Was z osobna serdeczne dzięki.

Kubuś, Kamila i Dagmara Rzenno

"24 lipca iskierka zabrała nas na wspaniały rejs jachtem po Mazurach. Nasza podroż rozpoczęła się w Sztynorcie, a zakończyła w Pięknej Górze. Pierwszy dzień był dniem organizacyjnym. Poznawaliśmy się nawzajem i uczyliśmy się „obsługi jachtu”. Potem wyruszyliśmy w rejs. Pływało się cudownie. Szum fal i obijająca się woda o burty to było coś pięknego. Gdy tak sobie żeglowaliśmy zwiedzaliśmy różne ciekawe miejsca. Przepływaliśmy koło wyspy kormoranów, zwiedziliśmy również bunkry. Jeszcze nigdy nie widziałyśmy tyle komarów naraz. Chciały nas pożreć żywcem. Uratowała nas woda. Byliśmy również na wieży widokowej, z której było widać jezioro Mamry i jego okolice. Widok był bajeczny. W każdym porcie, do którego dopływaliśmy było inaczej ale tak samo super! Wspólne spacery, rozmowy i wieczorne ogniska były jak zaczarowane. Bardzo podobał się nam dzień, w którym pływaliśmy wszyscy razem. Wszystkie jachty się złączyły i mogliśmy popływać na środku jeziora. Było super! Nasz rejs zakończył się ogniskiem pożegnalnym w Pięknej Górze a następnie kapitanowie wzięli nas na nocny rejs. To było cos niesamowitego, niebo było tylko nasze a gwiazdy świeciły tylko nam. Dziękujemy KOCHANA ISKIERKO za wspaniałą i piękną przygodę. Mamy nadzieję, że za rok to powtórzymy.

Natalia i Paulina Pichnor

Dziękuję ISKIERCE, cudownej kadrze, która spełnia marzenia swoich podopiecznych, a także kreuje nowe. Dziękuję wspaniałym ludziom, którymi są kapitanowie naszych jachtów Arkowi, Bogdanowi, Krzysztofowi i Andrzejowi. Za ich pogodę ducha udzielającą się innym, bezinteresowność i wspaniałe podejście do dzieci. Dziękuję pani Joli Zwolińskiej-Morzyckiej, dzięki której mogliśmy przeżyć tą cudowną przygodę. Wreszcie dziękuję kapitanowi Andrzejowi, Agnieszce oraz Wojtkowi, Dominice i Norbertowi za wspólne żeglowanie. Dziękuję wam kochani za cudowny czas spędzony razem, za chwile natchnienia i refleksji. To wspaniała  przygoda, której nigdy nie zapomnimy."

Magda Pichnor wraz z Natalią i Paulinką

"DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM OSOBOM KTÓRE PRZYCZYNIŁY SIĘ DO MOJEGO POBYTU NA MAZURACH, GDZIE MOGŁEM PRZEŻYĆ WSPANIAŁE PRZYGODY PODCZAS REJSU JACHTEM. DO TEJ PORY PŁYWAŁEM W WIRTUALNYM ŚWIECIE JACHTAMI, ALE W REALU TO O WIELE LEPSZE ,GDZIE WSZYSTKO ZALEŻY OD ZGRANIA ZAŁOGI. PODCZAS OPOWIEŚCI O MOICH WRAŻENIACH I PRZYGODACH WSZYSTKIM ZNAJOMYM PODOBA SIĘ HIPOTEZA POWSTANIA TAŃCA "MAKARENA" TJ.ZABIJANIE KOMARÓW NA SWOIM CIELE

MIŁO WSPOMINAM KAŻDY DZIEŃ I WIECZORY GDZIE PRZY OGNISKU ŚPIEWALIŚMY SZANTY I INNE PIOSENKI. POZDRAWIAM WSZYSTKIE WILKI MAZURSKIE ,FAJNIE BYŁO BY PRZEŻYĆ TAKĄ PRZYGODĘ JESZCZE RAZ."

NORBERT JARZYŃSKI Z RODZINKĄ

To już mój kolejny Iskierkowy rejs po Mazurach. Każdy niby podobny, a jednak zupełnie inny. NIESAMOWITY. Gdzieś pomiędzy zachmurzonym, obdarowującym szczodrze kroplami deszczu i niewyobrażalnie usłanym gwiazdami, niebem, zrodziła się nadzieja, a wraz z nią PRZYJAŹŃ... długie pogadanki humorem przepełnione i jeszcze dłuższe rozmowy "z duszą". każda sekunda na wagę złota i piękne wspomnienia na resztę życia. Za ten piękny czas dziękuję wszystkim żeglarzom, a w szczególności swojej załodze... Dziewczyny, jesteście SUPER.

Mariola Czernohorska - Fundacja ISKIERKA

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tej niezwykłej wyprawy. Ahoj!
Również Izabeli Piecuch-Jawień z Investment Fund Managers, która zawsze ma nas w swoim sercu.