22 maja 2018 rozpoczęliśmy swoją przygodę z Toyota Czajka i Fundacją ISKIERKA. W godzinach rannych Pani Iza (super luzacka opiekunka) zabrała nas w niezapomnianą wycieczkę po województwie dolnośląskim. Kierunek Wrocław – pierwszy punkt na naszej mapie. Nie obyło się bez małych problemów – dwugodzinny korek na autostradzie A4, ale jak każdy wie, wszystko co się kiepsko zaczyna, wspaniale się kończy i tak było w przypadku naszej rodziny.

Hydropolis – pierwsze miejsce do którego dotarliśmy. Jest to centrum wiedzy, przepiękna i fascynująca wystawa poświęcona wodzie. Dziękujemy za możliwość bezpłatnego zwiedzania i prezenty! Zoo Wrocław i Oceanarium – kolejny punkt na naszej drodze. Oceanarium zrobiło na nas ogromne wrażenia. Poczuliśmy klimat gorącej Afryki i poznaliśmy jej niezwykłych mieszkańców. Po zakończonym zwiedzaniu udaliśmy się na przepyszny obiad.

Po krótki odpoczynku udaliśmy się w kierunku Jugowic. Pierwszy nocleg zaplanowany mieliśmy w Pałacu Jugowice. Hotel bardzo kameralny i przyjazny z różnymi atrakcjami, na jednej z „ceremonii” mój tata poznał boskie działanie miodu. Dziękujemy za bezpłatne ugoszczenie naszej rodziny.

Dnia następnego po obfitym i pysznym śniadaniu udaliśmy się do Włodarza, gdzie zwiedziliśmy największe i najbardziej rozbudowane podziemia kompleksu Riese. Następnie pojechaliśmy do Jedlinki podziwiając replikę samolotu „Czerwonego Barona” oraz replikę „Pancernego Wagonu” Adolfa Hitlera. Po południu zjedliśmy obiad równie pyszny co śniadanie i udaliśmy się do Osówki czyli drugiego podziemnego miasta. Cały kompleks zrobił na nas ogromne i niezapomniane wrażenie, szczególnie, że mieliśmy mieliśmy możliwość indywidualnego zwiedzania z przewodnikiem i bez żadnych kosztów. Po wyczerpującym dniu odpoczynek i relaks znaleźliśmy w Hotelu Aqua Zdrój w Wałbrzychu. Hotel posiadał aquapark i pierwszy raz od roku, czyli od zachorowania wróciłem do tego co uwielbiam czyli pływania. Dziękujemy za przyjęcie nas w tym fantastycznym miejscu na bardzo preferencyjnych warunkach!

Trzeci dzień był poświęcony zamkom. Zamek Książ przytłoczył nas swoim ogromem, przepięknymi tarasami i ogromnymi stajniami. Cudowne miejsce w którym czas leniwie upływa. Zamek Czocha to kolejne miejsce, które zwiedzaliśmy. Choć zupełnie inny, ale równie ciekawy i dziękujemy za możliwość bezpłatnego zwiedzania go z przewodnikiem! Popołudniu pojechaliśmy do ostatniego Pałacu, Pałacu w Wojanowie, pałac z XII wieku okazał się kompleksem hotelowo – konferencyjnym, w którym mieliśmy niebywałą okazję nocować. Tu również jesteśmy wdzięczni za możliwość pobytu ze specjalnymi rabatami.

Czwarty ostatni dzień naszej wycieczki rozpoczęliśmy od urozmaiconego śniadania, pełni siły i energii udaliśmy się w Góry Stołowe do Strzelińca Wielkiego. Takiego cudu natury chyba nie trzeba nikomu rekomendować. Cudowne widoki, przeróżne formy skalne przypominające ludzi i zwierzęta są nie do opisania. Trzeba samemu zobaczyć to przecudne miejsce. Ale żeby nie było tak łatwo Pani Iza zabrała nas w góry szlakiem górskim, a nie trasą turystyczną. Mimo naszej konsternacji dzielnie sobie poradziliśmy i dotarliśmy na szczyt i z powrotem. Zmęczeni górskim wspinaczkami pojechaliśmy do Kudowy Zdroju zobaczyć Kaplicę Czaszek – jedyny taki zbytek w Polsce. W godzinach wieczornych udaliśmy się w drogę powrotną do domu. Dzięki Pani Izie czuliśmy się wyjątkowo i spędziliśmy rodzinnie cudowne i niezapomniane chwile.

Było wSPAniale :-)

Dziękujemy Łukasz, Mariusz i Bożena

Partner projektu:

Wsparcie: