Polecamy wywiad z Prezes Fundacji ISKIERKA – Jolantą Czernicką – Siwecką o potrzebach małych pacjentów onkologicznych w czasach epidemii,  który właśnie ukazał się na stronach serwisu internetowego Medexpress.pl:

Obecna sytuacja związana z koronawirusem, izolacja społeczna oraz inne ograniczenia, z którymi się borykamy, to zupełnie nowa rzeczywistość. Jak według Pani odnajdują się w niej ci najmłodsi pacjenci onkologiczni z ostrą białaczką limfoblastyczną oraz ich rodzice, którym pomaga Fundacja ISKIERKA?

Jolanta Czernicka-Siwecka: „W skali kraju epidemia wzmaga ogromny społeczny lęk, nie jesteśmy przyzwyczajeni do izolacji i przebywania w jednym miejscu non stop. Natomiast z perspektywy naszych podopiecznych, to jest ich codzienność. Dzieci, które są w salach reżimowych odcięte od świata zewnętrznego po trzy, cztery tygodnie, a czasami i dłużej, znają już to doświadczenie. To, co jest w nim nowe dla nich, to brak kontaktu z rówieśnikami. Procedury bezpieczeństwa w szpitalach zostały bardzo zaostrzone i samo nawet przemieszczanie się po oddziale zostało wyraźnie ograniczone. A dzieci lubią dzieci i zakazanie kontaktów z innymi małymi pacjentami z innych sal stanowi dużą trudność emocjonalną. Dla rodziców taką trudnością jest to, że nie mogą się zmieniać, że wykluczone są wizyty członków rodziny i mogą się one odbywać tylko online. A proszę też pamiętać, że nie każda rodzina ma taka możliwość. Łącza internetowe w szpitalach są jakie są. Dzieci starają się rozmawiać z rodzeństwem, dziadkami, wujkami przez aplikację w telefonie. Inną trudnością jest też to, że jak rodzic czegoś zapomni, to są konkretne dni i godziny wyznaczone na to, kiedy można od drugiego członka rodziny daną rzecz odebrać. Ten czas uczy rodziców innego zarządzania opieką nad chorym dzieckiem…”

Cały tekst dostępny jest TUTAJ.