To były cztery dni w Łebie wyciśnięte jak cytryna, a wszystko dla Wiktora i za sprawą Wiktora, który właśnie w tej nadmorskiej miejscowości spełnił swoje podróżnicze marzenie w ramach projektu „Z Toyotą w świat”.
To był wyjazd daleki od standardowego wylegiwania się na plaży.Wiktor wprost zarażał radością, która zdawała się nie mieć końca.Pogoda była wymarzona i słońce chyba czerpało tę niewyczerpaną energię od naszego małego podróżnika.
Oprócz sprawdzania słoności morskiej wody, chlapania i kopania dziur w piasku, obowiązkowym punktem dnia był basen z kulkami, zajadanie się lodami, frytkami i ulubionym dorszem. Wiktor odwiedził park rozrywki, dino park, fokarium, park linowy, muzeum motyli, salon gier... i znowu basen z kulkami. I to wszystko naprawdę wydarzyło się w ciągu 4 dni!
To był wyjątkowy czas, o czym napisała do nas Pani Ewelina, mama Wiktora:
"Wspaniały wyjazd, który pozwolił nam się zresetować po ciężkich przejściach w szpitalu. Wiktor mimo, że w domu, to cały czas żył w stresie, bo każde wyjście z domu kojarzyło mu się z pójściem na badania lub wyjazdem do szpitala. Czas tego wyjazdu uważam też za trafiony idealnie, bo pozwoliło nam się to otworzyć na wakacje i wyluzować. Po powrocie do domu jesteśmy dużo spokojniejsi - zarówno Wiktor jak i ja. Najbardziej podobała się Wiktorowi plaża. Od razu po powrocie powiedział też „mama wiem, że dopiero się widziałem z ciocią Anią, ale tęsknię bardzo za nią”:) Bardzo jesteśmy wdzięczni i dziękujemy, że to nas wybraliście. Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo nam to pomogło wrócić do normalności. Dziękujemy"
My po raz kolejny pięknie dziękujemy partnerowi tego projektu Toyota Czajka, a także Arena Słońca za ugoszczenie nas w Łebie
Najbardziej jednak cieszymy się z radości Wiktora.
Partner projektu:










